Samochód należał do samego Ferdynanda Porsche i jego syna Ferry’ego, został wyprodukowany w 1939 roku i jest jedynym ocalonym z trzech powstałych egzemplarzy. Mowa o  Porsche 64, pierwszym samochodzie, który został stworzony przez konstruktora, powsta na bazie anulowanego rok wcześniej modelu 114 i płyty podłogowej Volkswagena Garbusa. Licytacja poprowadzi dom aukcyjny RM Sotheby’s w kalifornijskim mieście Monterey podczas bloku aukcyjnego w dniach 15-17 sierpnia. Czy to będzie najdroższy model samochodu sprzedanego na aukcji? Bardzo możliwe- twierdzą eksperci.    

Ferdynand Porsche swoją działalność rozpoczął w 1931 roku w Stuttgarcie, powstała tam spółka „Dr. Ing. h. c. F. Porsche GmbH” początkowo nie zajmowała się produkcją a jedynie konstruowaniem samochodów, projektowaniem rozwiązań technicznych i doradztwem. Jednym z pierwszych zleceń było skonstruowanie samochodu dla ludu czyli volkswagena, z którym później Porsche ściśle współpracował, co trwa właściwie do dnia dzisiejszego. Pierwszym samochodem, który miał być stricte marki Porsche to model 114, ale w wyniku komplikacji projekt został anulowany.

Dlatego właśnie pierwszym wyprodukowanym Porsche został model 64, który zbudowano na płycie podłogowej Garbusa i konstrukcji anulowanego rok wcześniej modelu 114. Auto zostało wyprodukowane przy okazji nowo powstałego systemu niemieckich autostrad i planowanego rajdu Berlin-Rzym, który nie odbył się ze względu na wybuch II wojny światowej. Wyprodukowano trzy takie samochody, lecz nie od razu, pierwszy model powstał w 1939 roku i uległ wypadkowi w 1940 i to jego części znalazły się w egzemplarzu numer trzy, który jest przedmiotem licytacji.

-Ten samochód jest bardzo ważny to pierwsze zbudowane Porsche, czy może pierwsze auto, które nosiło logo tej marki, tak to ujmijmy. Ma w sobie tak wiele z oryginału, że nie uwierzylibyście. Zgadza się każdy detal, ten model nigdy nie był odbudowywany, a jedynie pielęgnowany – powiedział Marcus Gorig, ekspert samochodowy RM Sotheby’s.

Samochód używał sam Ferdynand Porsche i po wojnie służył rodzinie do codziennego użytku. Został zarejestrowany w 1946 roku w Austrii, konstruktor osobiście dodał na masce chromowane litery tworzące napis „Porsche”.

Właśnie taki samochód ma szanse zostać najdroższym samochodem klasycznym sprzedanym na aukcji, choć kwota 48,4 miliona dolarów za, które został sprzedany w zeszłym roku model ferrari 250 GTO z 1962 roku robi wrażenie.  

Wszystko okaże się już w sierpniu w kalifornijskim mieście Monterey.

Źródła: Strefa Historii; Motofakty.pl;se.pl

Piotr Podsiadłowski