17 lipca 1936 roku wybucha bunt przeciwko Republice, co daje początek hiszpańskiej wojnie domowej

17 lipca 1936 r. w Radiu Ceuta w Maroku Hiszpańskim padło pamiętne zdanie: „Nad całą Hiszpanią niebo jest bezchmurne”. Było to hasło do rozpoczęcia powstania rojalistów przeciwko republikańskiemu rządowi. Rebelia, nad którą dowództwo przejął generał Francisco Franco Bahamonde przerodziła się w trwającą 3 lata wojnę domową.

Konflikty jątrzyły kraj, już od dwudziestu lat, coraz bardziej przybierając na sile po proklamacji II Republiki Hiszpańskiej w 1931 r. i wygnaniu króla Alfonsa XIII. Dobre chęci rządu zderzyły się z brutalną rzeczywistością okresu wielkiego kryzysu. Ponadto Republika była izolowana na arenie międzynarodowej.

W związku z coraz trudniejszą sytuacją na rynku pracy, klasa robotnicza masowo skłaniała się ku ideologiom socjalistycznym i komunistycznym. Przybierające na sile protesty społeczne miały charakter gwałtowny, desperacki i antyklerykalny. Lewicowe rządy młodej Republiki chcąc odwrócić uwagę od swoich niepowodzeń, winą za złą sytuację obarczały zamożny kościół.
Doprowadziło to do coraz częstszych ataków, na zakony, szkoły i inne instytucje katolickie.
Milcząca aprobata rządu Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (Partido Socialista Obrero Español) wobec prześladowań spowodowało wzrost niezadowolenia wierzącej części społeczeństwa i w rezultacie w październiku 1933 wybór centro prawicowej Hiszpańskiej Konfederacji Prawicy Autonomicznej (Confederación Española de Derechas Autónomas).

Po wyborach sytuacja w Republice Hiszpanii zaogniła się jeszcze bardziej. Uliczne manifestacje, strajki, zamieszki, polityczne morderstwa i prześladowania były codziennością. Ugrupowania lewicowe doprowadziły do strajku generalnego i próbowały siłą przejąć władzę. Jednak po ok. dwugodzinnej strzelaninie oddziały lojalistów przejęły kontrolę i aresztowały przywódców. Tylko Aragonia, Estremadur, i Andaluzja nie poparły strajku. Największe protesty miały miejsce w Katalonii i Asturii. W tej ostatniej doszło do zbrojnego powstania oraz pomordowania wielu zakonników i księży . Powstanie zostało krwawo stłumione przez przyszłego dyktatora gen. Francisco Franco i gen. Lópeza Ochoa. Po upadku powstania siły wojskowe zaczęły prowadzić masowe represje oraz tortury wobec jeńców.

Kiedy w lutym 1936 r. wybory wygrał Frente Popular (Front Ludowy) kraj był już pogrążony w chaosie. Ogromne napięcia społeczne doprowadziły do umocnienia skrajnie radykalnych ugrupowań jak faszystowska falanga i hiszpańska partia komunistyczna.

Impulsem do wybuchu wojny było zamordowanie przez prawicowe bojówki oficera policji Jose Castillo. W zemście bojówki republikańskie zamordowały przywódcę opozycji Jose Calvo Soleto.
Monarchiści 17 lipca 1936 r. proklamowali powstanie przeciwko republice i rządom Manuela Azaña. Powstańcy opanowali Maroko, Kedyks, Beleary, Wyspy Kanaryjskie, Sewillę, i Północną Hiszpanię. Przywódcą sił wojskowych był początkowo gen. Jose Sanjuro, jednak zginął w katastrofie lotniczej trzy dni po rozpoczęciu powstania. Dowództwo przejęli gen. Emilio Mola (północ) i gen. Francisco Franco (południe). Po połączeniu sił w Badajoz 21 września 1936 Franco został szefem nacjonalistycznego rządu.

Armia od samego początku otrzymywała pomoc od Włoch, Niemiec i Portugalii. Siły rządowe miały niewiele zawodowych oddziałów, dopiero z czasem wyszkoliły i wysłały do akcji regularne siły zbrojne, wspierane przez brygady międzynarodowe i uzbrajane przez ZSRR. Okrutne i desperackie metody walki oddziałów Frankistowskich, których kulminacją było zrównanie z ziemią miasta Guernica, przynosiły wymierne skutki. Po chaotycznych walkach zdobyto Walencję, Aragonię, Teruel i Saragossę. Po bitwie nad Rio Ebro, która była największą operacją tej wojny rebelianci zdobyli Katalonię wraz z jej stolicą Barceloną. 28 marca 1939 zdrady frankiści zdobyli Madryt. Republikański rząd był już na emigracji. Dzień później podczas tryumfalnego wkroczenia rebeliantów do miasta, podczas pochodu Franco miał powiedzieć: „Hay orden en el pais” (w kraju jest porządek) i „Espana una, grande, libre” (hiszpania jest jedna, wielka i wolna).

W wyniku wojny, śmierć poniosło 600 000 ludzi z czego ok 400 000 cywilów. Niemal drugie tyle salwowało się ucieczką za granicę. Dyktatura Francisco Franco trwała, aż do 1975 r.

 

2 komentarze

  1. Piotr Ciszewski

    Kilka poprawek – w roku 1936 Komunistyczna Partia Hiszpanii nie była liczącą się siłą. Robotnicy popierali głównie socjalistów lub anarchosyndykalistów. PCE był mało znaczącą siłą w ramach Frontu Ludowego.

    Calvo Sotelo zabili policjanci Gwardii Szturmowej (Guardia de Asalto) – znajomi zabitego funkcjonariusza.

    W roku 1934 w czasie powstania w Asturii zginęło około 100 zakonników, księży oraz świeckich działaczy katolickich, więc określenie „wielu” zbytnio wyolbrzymia sytuację (całkowita liczba ofiar to ok. 3 000)

  2. Chciałbym poddać pod wątpliwość jedno zdanie. Mianowicie, „Okrutne i desperackie metody walki oddziałów Frankistowskich, których kulminacją było zrównanie z ziemią miasta Guernica, przynosiły wymierne skutki”. Wydaje się ono co najmniej niejasne. Ze znanych mi opracowań i również zajęć na uczelni wiem, że to nazistowskie samoloty zbombardowały Guerenicę, co zresztą świadczyło o bezwzględności niemieckiego agresora. Dlatego myślę, że warto dopracować wspomniane stwierdzenie.
    Poza tym, jak wiadomo wojna domowa w Hiszpanii była pewnego rodzaju „poligonem” dla europejskich sąsiadów. Powyższa wzmianka o nazistowskich samolotach jest przykładem sprawdzania możliwości technicznych nowych maszyn. Co więcej, interesujące w tym temacie jest również zaangażowanie obcych państw (Włochy posłały kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy, 50 tys.?), które ukazały panujące układy i siły wojujące w ówczesnej Europie.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*