Amfory z winem sprzed tysiąca lat odnalezione

Cenny ładunek został znaleziony przez archeologów we wraku bizantyńskiego statku w Adriatyku.

Statek ten wypłynął na swój ostatni rejs z regionu morza Marmara, przebył cieśninę Dardanele, morza Egejskie i Jońskie, potem wpłynął na Adriatyk tu zatonął koło chorwackiej wyspy Mljet. Pływał on w X-XI wieku, czyli w czasach, w których Piastowie budowali zręby państwa polskiego. Spoczywający na głębokości 30 m wrak jest badany przez archeologów z Croatian Conservation Institute w Zagrzebiu i z Uniwersytetu Ca’Foscari w Wenecji.  Kierującym tymi pracami jest światowej sławy badacz, prof. Carlo Beltrame, który prowadził wykłady w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego. Nie są znane przyczyny jego zatonięcia, choć mogło to być efektem gwałtownej burzy. Na znalezionych przez archeologów 150 glinianych amforach widoczne są stemple świadczące o ich pochodzeniu, czyli regionu morza Marmara. Wiele z nich ma na swoich szyjkach wyryte tuż po wypaleniu znaki, prawdopodobnie także handlowe, a na wewnętrznych ściankach zachowały się ślady oliwy i wina. Oprócz tego statek przewoził także szklane naczynia z regionu Palestyny. Obok wraku natrafiono także na dwie żelazne kotwice klasycznego kształtu i kamienne balastowe. Zespól kierowany przez prof. Beltramego sporządza trójwymiarowy obraz wraku. Przy tym projekcie posługuje się metodą fotogrametryczną, polegająca na odtwarzaniu kształtów, rozmiarów i wzajemnego położenia obiektów (także pod wodą) na podstawie zdjęć wykonanych z różnych miejsc pod różnymi kątami. Metoda ta była już wcześniej wykorzystana koło wyspy Mljet podczas prac badawczych nad weneckiego wraku z końca XVI wieku. Pionierami tej techniki są także polscy naukowcy- w ramach prac nad Wirtualnym Skansenem Wraków Zatoki Gdańskiej Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku przygotowało trójwymiarowy animowany model dziewiętnastowiecznego statku. Wrak ten jest reliktem żaglowca, wydobyto z niego obuwie, naczynia ceramiczne i narzędzia ciesielskie. Jego znaczna część jest zagłębiona w dnie, z którego wystają elementy burt sięgające do wysokości pokładu, a stępka znajduje się ponad 2,5 m pod jego powierzchnią. Tego typu modele oprócz tego, że są atrakcyjne wizualnie, to stanowią też precyzyjne narzędzie pomiarowe dla archeologii podwodnej. Pozwala to na dokumentowanie wraków przy bardzo słabej widoczności, która jest ograniczona do mniej niż 1 metra.

Źródło: rp.pl

Fot.: Załoga bizantyjskiego okrętu wojennego atakuje okręt przeciwnika przy użyciu „ognia greckiego”. Fot. Wikipedia Commons.

Agata Śródkowska