Aryjskie papiery | Recenzja

J. Dynin, Aryjskie papiery

Książka człowieka ocalonego z Holocaustu. Jedna z tych historii – z którymi warto się zapoznać.

Urodzony w 1925 roku syn bogatej żydowskiej rodziny – wraz z nią po wybuchu wojny opuścił rodzinną Łódź. W 1946 roku spisał swoje wspomnienia – dziś po raz pierwszy ukazują się w języku polskim.

Rodzina Dyninów podczas okupacji znalazła się pod opieką arystokratycznej rodziny Plater – Zyberków. Opiekunowie – by chronić swoich podopiecznych –zmienili jedną literę w ich nazwisku. O tym, jak również o innych wydarzeniach z okresu okupacji, opowiada – w sposób ciekawy i przystępny – Jerzy Dynin, który – osiadłszy w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej – stał się George’em.

Takich książek, które napisały osoby ocalone z Holocaustu – jest bardzo wiele. Oczywistym jest, że wszystkich ich nie przeczytamy, bo po prostu nie starczy nam na to życia. Miejmy jednak na uwadze, że – czytając – ocalamy od zapomnienia historię autora książki. Jakaś cząstka tej osoby w nas zostaje. Nie odchodzi w zapomnienie. Przywołując tę historię – choćby w najzwyklejszej rozmowie, jakich codziennie przeprowadzamy wiele – czynimy kolejny krok, byosoba jej autora nie odeszła w niepamięć. Choćby dlatego warto czytać takie książki.

Każda historia jest w jakiś sposób wyjątkowa. Tak jest i z historią Jerzego Dynina – jego rodzinie pomogła rodzina arystokratyczna. Więc czemu by nie wzbogacić swojej wiedzy o tę historię? A po to, by to uczynić – należy sięgnąć po te wspomnienia…

Wydawnictwo: Prószyński i s – ka

Ocena recenzenta: 5/6

Helena Sarna