Bałkany│Recenzja

G. Kaliciak, Bałkany. Raport z polskich misji

Dzieje udziału polskich żołnierzy w zagranicznych misjach to nie tylko Irak czy Afganistan. To również próba przywrócenia stabilizacji kotła bałkańskiego, który najmocniej zawrzał po upadku dotychczasowej równowagi sił pomiędzy blokami wschodnim i zachodnim.

Pułkownik Grzegorz Kaliciak jest czynnym żołnierzem Wojska Polskiego, weteranem poszkodowanym (rany w wybuchu improwizowanego ładunku IED w Afganistanie), legendarnym dowódcą obrony City Hall w Karbali (pierwsza regularna bitwa żołnierza polskiego po zakończeniu II wojny światowej). Czytelnikom znany jest z książek Karbala. Raport z obrony City Hall oraz Afganistan. Odpowiedzieć ogniem. Tym razem, publikując w serii „Linie frontu”, zabiera czytelnika na Bałkany.

Początek lat dziewięćdziesiątych jest dla polskiej armii jest szczególny. To po raz pierwszy znalezienie innego odniesienia dla modelu sił zbrojnych, niż standard Układu Warszawskiego. Zupełnie inne relacje pomiędzy składowymi jednostek, a także stanem osobowym. Szacunek dla każdego, a nie wszechobecna pogarda „dziadków” dla „kotów” (mająca często bardzo brutalne oblicze). Polski Kontyngent Wojskowy na Bałkanach składał się nie z zaprawionych w służbie, specjalnie wyszkolonych żołnierzy zawodowych, ale głównie z żołnierzy służby zasadniczej i nadterminowej. Ci młodzi, często nieprzekraczający dwudziestego roku życia, żołnierze zostali bez przygotowania rzuceni w rzeczywistość wojny domowej, tej najbardziej specyficznej, pozostawiającej najgłębsze ślady.

Recenzowana pozycja to przede wszystkim zbiór siedmiu raportów, które składają ludzie o różnym doświadczeniu. Wyjątkowym głosem jest Małgorzata Kowalczyk, wdowa po kapitanie Witoldzie Kowalczyku, który zginął podczas rozminowywania drogi w Chorwacji. Wszystkie relacje są szczere, nieograniczane czymś, co szumnie nazywa się racją stanu. Żołnierze wspominają wszelkie mankamenty misja na Bałkanach (zabezpieczenia logistycznego, przygotowania psychicznego na zastaną rzeczywistość), jak również aspekty „pomisyjne”. Wtedy mało, komu śnił się program wsparcia weteranów czy rodzin poległych „misjonarzy”. Także uchwalona ustawa o świadczeniach dla weteranów misji poza granicami kraju oddzieliła grubą kreską żołnierzy służących w latach 90. na Bałkanach. Ich ustawodawstwo nie objęło.

Bałkany. Raport z polskich misji to frapująca lektura, która obejmuje chyba wszystkie problemy, z jakimi borykali się i borykają żołnierze służący w byłej Jugosławii oraz ich rodziny. To również piękne świadectwo tego, jak oddolnie potrafiła reformować się polska armia. I chociaż po dzień dzisiejszy można napotkać przysłowiowy beton, to jednak zmiany mentalne (zatrzymanie alkoholizmu, zmiana stosunku do podwładnych etc.) zaczęły się właśnie wtedy, na dalekich Bałkanach.

Cieszę się, że Grzegorz Kaliciak podjął kolejny raz trudny temat polskiego zaangażowania w zagraniczne misje. Tym bardziej, że czyni to jak zawsze: oddając głos ludziom, których śmiało można określić mianem reprezentatywnych dla tych wszystkich, którzy służyli w ramach Polskiego Kontyngentu Wojskowego na Bałkanach. Ich często traumatyczne przeżycia oraz poczynione obserwacje stały się częścią składową obecnego funkcjonowania Wojska Polskiego.

Wydawnictwo Czarne

Ocena recenzenta: 5/6

Daria Czarnecka

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*