Cudzoziemcy piszący o Polsce w czasach Jana III Sobieskiego

Rzeczpospolita niemal zawsze budziła zainteresowanie cudzoziemców. W dobie nowożytnej stała się jeszcze bardziej rozpoznawalna, a co za tym idzie, stała się atrakcyjnym zakątkiem dla obcokrajowców, którzy chętnie do niej podróżowali, a nieraz decydowali się nawet tutaj osiedlić.

Artykuł opowiada o dwóch osobach, które swój pobyt w Polsce postanowiły zrelacjonować, a także uzupełnić o swoje obserwacje i przemyślenia. Osoby te przebywały blisko królewskiego dworu, więc pewne informacje zdobywały z pierwszej ręki. Kim byli Gaspard de Tende i Bernard O’Connor – autorzy dwóch bardzo wartościowych dzieł o Polsce? Odpowiedź na to pytanie znajduje się poniżej.

Poznawanie świata, odkrywanie nowych ziem, zwiedzanie innych krajów czy poznawanie innych kultur jest czymś fascynującym dla właściwie każdego człowieka. Nie inaczej było w stuleciach poprzednich. To właśnie między innymi poprzez ciekawość świata Krzysztof Kolumb myśląc, że dopłynął do Indii, odkrył Amerykę. Ówczesne ujęcie świata było jednak zupełnie inne od teraźniejszego. Przede wszystkim myślano, że Ziemia jest w centrum świata, a słońce kręci się wokół niej. To błędne myślenie próbował zmienić Mikołaj Kopernik, jednak zanim jego teoria heliocentryczna na dobre wpisała się w naukowy kanon, musiało minąć naprawdę wiele lat. Mimo coraz bardziej rozwijającej się wiedzy geograficznej, nawet w Europie znajdowało się wiele miejsc niezbadanych lub słabo znanych wykształconym elitom.

Europa doby nowożytnej nie była już tak anonimowa, jak wcześniej. To wtedy na czoło europejskiej areny międzynarodowej wysunęły się takie monarchie jak: Królestwo Francji, Królestwo Anglii czy Królestwo Hiszpanii. Monarchie te odegrały niebagatelną rolę, nie tylko w dziejach nowożytnej Europy, ale i świata. Monarchia francuska była doskonałym przykładem funkcjonowania monarchii absolutnej, a Ludwik XIV był jej swoistym uosobieniem. Z czasem jednak również w innych częściach Europy zaczęły prężnie rozwijać się państwa, które później również miały zacząć odgrywać ważną rolę na arenie międzynarodowej. Na północy kontynentu było to Królestwo Szwecji, na wschodnich jego rubieżach państwo moskiewskie, a w środkowej Europie Rzeczpospolita Obojga Narodów, składająca się z Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Wzrost znaczenia Królestwa Polskiego na arenie międzynarodowej, a co za tym idzie wzrost zainteresowania naszym krajem, ma miejsce za panowania dwóch ostatnich władców z dynastii Jagiellonów – Zygmunta I Starego i Zygmunta II Augusta. Wiek XVI przyniósł bowiem wiele pozytywnych zmian. Rzeczpospolita stała się bardziej otwarta na wpływy zachodnioeuropejskie, szczególnie włoskie, a wielokulturowe społeczeństwo potrafiło zadziwiać całą ówczesną Europę. Podczas, gdy w Cesarstwie toczyły się wojny religijne, Rzeczpospolita, jak żaden inny kraj, promowała wszechobecną tolerancję religijną. Z pewnością niebagatelną rolę w przenikaniu wpływów włoskich do Rzeczpospolitej odegrała żona Zygmunta Starego – Bona Sforza. Mecenat sprawowany przez parę królewską zachęcał artystów do przebywania w naszym kraju i rozwijania swoich talentów. Największym sukcesem Zygmunta Augusta jest niewątpliwie doprowadzenie do zawarcia unii lubelskiej w 1569 roku, na mocy której powstała Rzeczpospolita Obojga Narodów – państwo o ogromnym zasięgu terytorialnym liczącym ponad 800 tysięcy km². Państwo to w czasach panowania Władysława IV Wazy liczyło ok. 1 mln km² powierzchni.

Ważnym elementem, mogącym zwrócić uwagę cudzoziemców na Rzeczpospolitą, był sposób obioru króla, nazywany wolną elekcją. Wyboru nowego monarchy dokonywała szlachta, lecz już pierwsza elekcja pokazała, że Polakom ciężko zdecydować się na wybór swojego rodaka i że wybór dokonywany będzie wśród cudzoziemców. Rzeczpospolita była dla cudzoziemców krajem dość zagadkowym, a dla wielu bardzo zacofanym. Co prawda, każdy szanujący się polski szlachcic po zakończeniu edukacji w ojczyźnie wyruszał na podbój Europy, ale nie oznaczało to, że polskie uniwersytety znacznie odbiegały poziomem od tych zachodnioeuropejskich. Najczęściej przebywali oni tam, aby przyswoić sobie języki obce, zaznajomić się z tamtejszą sztuką wojenną czy też po to, aby nawiązać korzystne kontakty towarzyskie. Do czasów nowożytnych wzmianki u autorów zagranicznych o Polsce są jednak znikome, nie lepiej było również w początkach doby nowożytnej. O ile bowiem polscy szlachcice często przebywali za granicą i mieli pojęcie o najważniejszych sprawach w nich poruszanych, o tyle do Rzeczpospolitej przybywało stosunkowo niewielu wykształconych i wpływowych cudzoziemców. Najczęściej zaś byli wśród nich ci, którzy przybyli do niej z nowo wybranym monarchą, bądź przebywali na dworze jego wybranki. Brakowało jednak cały czas relacji, która przedstawiałaby państwo polsko-litewskie od środka, brakowało relacji obcokrajowców obserwujących życie w Rzeczypospolitej na bieżąco, będących jego naocznymi świadkami, którzy traktują o różnych dziedzinach życia i nauki.