Czas pomsty│Recenzja

M. Liziniewicz, Czas pomsty

Już od jakiegoś czasu polskie powieściopisarstwo historyczne ma się świetnie. I to nie nawiązuję tu wcale do klasyków pozytywizmu i kolejnych epok literackich, ale raczej współczesnych dzieł. Książki Forysia, Załuskiego, Komudy czy Piekary nie muszą podobać się każdemu, ale literacko są niezłe. Teraz do tego szacownego grona dołączył jeszcze jeden autor. Warto zapamiętać to nazwisko– Maciej Liziniewicz.

„Czas pomsty”, bo to o tej książce Liziniewicza mowa, jest kolejną książką tego autora. I to da się zauważyć w trakcie lektury. Da się zauważyć wyćwiczony już warsztat literacki i umiejętne wplatania w narrację motywów bardzo typowych dla współczesnej literatury. Liziniewicz nie próbuje też na siłę zostać drugim Sienkiewiczem i stworzyć tak monumentalne dzieło jak jego Trylogia. Wymowa całości książki nie „krzepi serc” czytelnika, ale raczej dostarcza mu słusznej dawki rozrywki, co zapewnia wartka akcja (szczególnie w drugiej części książki) oraz zgrabnie skonstruowane postacie i dialogi.  Wielu czytelnikom spodoba się też wprowadzenie do fabuły motywów fantastycznych (czasem magicznych), co ostatnio w literaturze jest tak modne. Stosowanie tego motywu, który tak umiejętnie wprowadzili Sapkowski i Komuda, w moich oczach sprawiło, iż „Czas pomsty” nieco stracił.

Fabuła książki koncentruje się wokół motywu zemsty, tak znanego z literatury tyle, że przeniesionego na polski grunt. Na czas osadzenia akcji autor wybrał burzliwą pierwszą połowę XVII wieku i okres najazdów tatarskich na ziemie Rzeczpospolitej. Na kolejnych stronach czytelnik może odnaleźć też wątki związane z sarmackim bezprawiem i samowolą, tak typowych dla tej epoki. Co ciekawe Liziniewicz tak sprawnie skonstruował narrację, iż trzyma ona w napięciu a dodatkowo pozwala mieć nadziejna kontynuację, która pewnie wcześniej czy później nastąpi. Jeśli jednak będzie taka jak „Czas pomsty” nie wniesie nowej jakości do polskiej beletrystyki historycznej.

Bo takiego właśnie obrazu pisarstwa autora dostarczył na „Czas pomsty”. Żadnej nowej jakości. Wszystko, co tak zgrabnie wykorzystał, pochodzi z warsztatu innych autorów (szczególnie Komudy i Sapkowskiego). Research historyczny „daje radę”, mówiąc językiem młodzieżowym, ale język dialogów wymagałby dopracowania. Ani nie widać w nim wpływów Sienkiewicza, ani Komudy ani Załuskiego. Właściwie nie wiadomo, czemu ma on odpowiadać. Na pewno nie realiom XVII stulecia.

Ponadto „Czas pomsty” nijak nie wygląda na powieść historyczną. Okładka, a szczególnie jej wizualne opracowanie przywodzi na myśl mroczne powieści fantasy dla młodzieży, albo przynajmniej romansidła o wampirach dla kobiet.

Co generalnie mogę, więc powiedzieć o „Czasie pomsty”? Powieść jest niezła. Zapewnie przednią rozrywkę, z którą można bardzo miło spędzić wakacje czy urlop. Ale nic więcej! Mimo oczywistych wad polecam każdemu, kto chciałby kulturalnie rozerwać się w czasie upalnego lata.

Wydawnictwo Dolnośląskie

Ocena recenzenta: 4,5/6

Dawid Siuta