Czy można było zreformować pospolite ruszenie?

Dziś pozwolę sobie wrócić do tematyki mi bliskiej – pospolitego ruszenia w jego XVII wiecznym wydaniu. Różne są opinię na temat formacji tej. Kto z Was zna moje wcześniejsze teksty wie też jakie ja osobiście mam o nim zdanie. Ale dziś zostawmy na chwilę to co było na pewno  i spróbujmy przyjrzeć się temu co być mogło. I zamiast zwyczajowego rozluźnienia dziś można spodziewać się nieco poważniejszego tonu.

Ponieważ osobiście poświęciłem pospolitemu ruszeniu tyle lat swej pracy badawczej, chciałem kiedyś poświęcić się refleksji nad tym jak można było je naprawić w ostatnich latach wieku XVII, by funkcjonowało lepiej niż w czasach Jana Kazimierza czy Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Moja wizja jego potencjalnych reform była jednak nader mroczna, bo w każdym rozważanym scenariuszu kończyła się likwidacją, czyli tym co i tak nastąpiło. I sam byłem ciekaw jak widzą to inni. Właśnie w tym celu zaprosiłem dziś tutaj naszego redakcyjnego kolegę Sebastiana Konopkę, który zaprezentuje nam swoje przemyślenia. A są one takie:

Rzeczpospolita w ogniu wojen siedemnastowiecznych borykała się jeszcze z jednym ogromnym kryzysem – związanym z finansowaniem armii. Jedyną łatwo dostępną receptą na obejście tego problemu i suplementowanie małej armii zaciężnej było właśnie  pospolite ruszenie. I choć funkcjonowało ono jak funkcjonowało zawsze było w rezerwie. W ostatnich dekadach XVII stulecia zawiodło jednak zupełnie a jego wartość bojowa, operacyjna i strategiczna spadły do zera. Czy istniał jakiś sposób na to by uzdrowić pospolite ruszenie?

Idealnym rozwiązaniem byłoby zastąpienie obowiązku służby wojskowej szlachty stałym podatkiem na regularne wojsko. Ale co z oporem Panów Braci przed takim rozwiązaniem? Innym sposobem, na poprawę kondycji pospolitego ruszenia byłoby wprowadzenie obowiązkowych ćwiczeń wojskowych dla szlachty na szczeblu powiatów. Regularne manewry pozwoliłby na lepsze wyćwiczenie mas Panów Braci.

Jednak czy w realiach Rzeczpospolitej coś takiego by się sprawdziło? Niestety nie mam zielonego pojęcia. A co jeśli pospolite ruszenie zastąpić inną warstwą społeczną, np. chłopami? Skoszarowanie, ćwiczenia wojskowe oraz przymusowy system poboru, znany na Zachodzie mógłby być ciekawym rozwiązaniem. Szlachta nie musiałaby już walczyć w ramach pospolitego ruszenia, zamiast tego płaciłaby podatek na nowe wojsko. W zamian obrona państwa w chwilach zagrożenia spoczywałaby na chłopach, których obowiązywałaby przymusowa służba wojskowa. Ich liczba w przeciwieństwie do piechoty wybranieckiej musiałaby być wyższa, aby taki system mógł działać. Takie rozwiązanie przyniosłoby szlachcie z jednej strony straty (głównie finansowe), ale z drugiej szeroko rozumiane poczucie bezpieczeństwa. Chłopska armia musiałaby być głównie złożona z piechoty. To ona potrzebna byłaby w ciągle zmieniających się warunkach prowadzenia wojen. Wydaje mi się, że ten nowy element, połączony z istniejącą do tej pory armią zaciężną mógłby się sprawdzić.

Z perspektywy czasu pewne rozwiązania są dla nas niezrozumiałe, inne natomiast wydają się śmieszne czy też po prostu głupie. Z drugiej strony proponując własne musimy brać pod uwagę uwarunkowania historyczne, społeczne, polityczne oraz ekonomiczne.
Moje rozważania starałem się poddać tym uwarunkowaniom, a czy to wyszło to już zależy od indywidualnej oceny każdego z nas. Wydaje mi się, że była możliwość reorganizacji pospolitego ruszenia, jednak potrzebny był do tego odpowiedni człowiek w odpowiednim czasie. Taki, który potrafiłby przeforsować własną wizję i przekonać brać szlachecką do odstąpienia od reliktu dawnego rycerstwa, z którego korzeni się wywodziła.

W tym miejscy chciałbym podziękować Sebastianowi, że zechciał się podzielić swoimi przemyśleniami.  Wniosek, który płynie z analizy stanowiska tak i mojego jak i Sebastiana jest w sumie taki sam – nie było szans, żeby utrzymać pospolite ruszenie w jego dotychczasowej formie.

Podobają się Wam takie historyczne dywagacje?  Dajcie znać co o tym myślicie.

I do zobaczenia w „Historii po mojemu” już za tydzień!

Dawid Siuta

Sebastian Konopka

ILUSTRACJA: Józef Brandt, „Pospolite ruszenie u brodu” (1880) [wikimedia commons]

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*