Czy wiesz kiedy powstał pierwszy samochód elektryczny?

W dobie pogłębiającego się kryzysu ekologicznego jak bumerang powraca plan przestawienia przemysłu motoryzacyjnego z napędu spalinowego na elektryczny. Od czasu do czasu słyszymy też obietnice produkcji tysięcy czy nawet milionów pojazdów elektrycznych, które wydają się być absolutnym novum. A wcale nie są! Choć może trudno w to uwierzyć, samochody elektryczne nie są wcale nowym wynalazkiem. A kiedy powstał pierwszy z nich?

Bardzo dawno temu. U zarania dziejów przemysłu samochodowego. Historia samochodów elektrycznych rozpoczęła się bowiem już w połowie XIX wieku. Prawdopodobnie kiedy na ziemiach polskich trwało powstanie listopadowe, w odległej Szkocji po raz pierwszy został zaprojektowany pierwszy trójkołowiec elektryczny. Nie został jednak nigdy zbudowany. Pierwszy elektryk, który powstał w rzeczywistości narodził się w Cesarstwie Niemieckim dopiero po kolejnych 50 latach. Zaprojektowany i złożony w A. Flocken w Coburgu, był tak naprawdę dorożką napędzaną silnikiem elektrycznym.

Mniej więcej w podobnym okresie dwóch Rosjan także zbudowało pierwszy pojazd zasilany z akumulatora. Jablotschkow i Romanov skonstruowali nowoczesny, jak na tamte czasy samochód z silnikiem elektrycznym, który jednak nigdy nie przebił się na poziom międzynarodowego rynku motoryzacyjnego, który bardzo szybko się rozrastał.

Pierwsze pełnoprawne i powszechnie dostępne samochody elektryczne powstawały w latach 1888 – 1896. Co ciekawe nie powstawały one w trosce o środowisko naturalne, tak ja teraz. Główną przesłanką ich upowszechnienia był fakt, iż na przełomie stuleci był to jedyny sensowny napęd, w dodatku w Mierę wydajny. Powszechny podówczas silnik parowy miał bardzo słaby wskaźnik relacji mocy do wagi, a rodzące się dopiero silniki spalinowe były wówczas dopiero na etapie wdrażania (Diesel opatentował swój wynalazek, dziś tak powszechnie stosowany, dopiero w 1893). Samochody elektryczne przeżywały swój „złoty wiek” w okresie między 1896 – 1912. W 1900 roku w samych tylko Stanach Zjednoczonych było ich ponad dwa razy więcej niż samochodów spalinowych i o niecałe 10% mniej niż pojazdów parowych. Oprócz tego na świecie budowano je niemal w każdym uprzemysłowionym kraju. Nawet Henry Ford ( sic!) zbudował swój elektromobil; pozostał on jednak tylko prototypem, zbudowanym na płycie podłogowej słynnego modelu T.

To także elektryki biły pierwsze rekordy prędkości lądowej i właśnie w elektrycznym pojeździe po raz pierwszy przekroczono granicę 100 km/h.
Z czasem silniki elektryczne przegrały wyścig z prężnie rozwijającymi się silnikami spalinowymi. Samochody elektryczne przestały jeździć po ulicach światowych metropolii, pozostając rozwiązaniem stosowanym jedynie w pojazdach wolnobieżnych i niektórych maszynach budowlanych. Teraz jednak powracają do łask. I wszystko świadczy, iż przeżyją druga młodość. A może kolejny „złoty wiek”.

Dawid Siuta

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*