Druga wojna punicka w świetle relacji Polibiusza – część I

Drugie starcie między Kartagińczykami a Rzymianami miało miejsce w latach 218-201 (p.n.e.) przed Chrystusem. Geniusz oraz osobisty talent punickiego wodza Hannibala niemal doprowadził do upadku starożytnego Rzymu. Dzięki determinacji i chęci przetrwania Rzymianom udało się odeprzeć wrogi najazd.

Polibiusz z Megalopolis – życie oraz twórczość

Polibiusz z Megalopolis ( 200 – 118 p.n.e.) był jednym z najwybitniejszych historyków  okresu hellenistycznego (obok Tukidydesa).  Uważał, że historia powinna  przede wszystkim wiernie przedstawiać minione wydarzenia oraz być przestrogą na przyszłość[1].  Chętnie dzielił się informacjami o swoim życiu. Wiadomo, że był świadkiem bitwy pod Pydną w 168 r. p.n.e., gdzie dostał się do niewoli rzymskiej jako jeden z tysiąca zakładników achajskich. Brał również udział w trzeciej wojnie punickiej mającej miejsce w 149 – 146 r. p.n.e. Wiele podróżował. Uwielbiał wojskowość i politykę. Z filozofii najbardziej doceniał nurt stoicki. Jako arystokrata był  zwolennikiem rządów arystokratycznych i nie pochwalał demokracji, ponieważ uważał, że prowadzi ona do ochlokracji, czyli do rządów ludu, dosłownie motłochu. Jego największym osiągnięciem literackim są Dzieje, jednak to dzieło historyczne poprzedzały jego inne, pomniejsze teksty, które do dnia dzisiejszego się nie zachowały. Są to teksty takie jak: Biografia Filopoimena, Taktyka, Wojna numantyńska i O zamieszkalności strefy równika.[2]

Działania wojenne podczas drugiej wojny punickiej
Fot. Wikimedia Commons

Dzieje Polibiusza liczyły pierwotnie 40 ksiąg, jednak do naszych czasów zachowało się jedynie pięć pierwszych, resztę zaś znamy jedynie ze streszczeń. Celem dzieła było przede wszystkim przedstawienie sukcesu potęgi militarnej Rzymian od momentu zakończenia II wojny punickiej do bitwy pod Pydną, rozszerzone potem do roku 146 p.n.e.

Sytuacja w Rzymie i Kartaginie przed wybuchem II wojny

Pierwsza wojna punicka zakończyła pewien etap rywalizacji pomiędzy ówczesnymi potęgami. Pokonana w konflikcie Kartagina musiała stawić czoło nowemu problemowi, który wynikł z jej trudnej sytuacji finansowej. Chodziło o problem z najemnikami, którzy nie otrzymawszy wynagrodzenia wzniecili bunt. Zostali oni przywiezieni z Sycylii do Afryki zaraz po zakończeniu pierwszej wojny, rozpoczęli zamieszki i niemal doprowadzili do zniszczenia stolicy państwa kartagińskiego.[3] Problem ten był niezwykle poważny, gdyż armia najemników stanowiła główny trzon wojska Kartagińskiego na Sycylii, jak również dlatego, że po ich stronie stanęły niektóre miasta punickie.[4] Miasta popierające zbuntowanych najemników m.in. Utika, w roku 240 p.n.e. wystąpiły do Rzymu z propozycją przymierza, które zostało przez senat odrzucone. O ile wojska Punijczyków bardzo szybko poradziły sobie w Afryce, bo już w roku 238 p.n.e. pokonali buntowników, to problem pozostał na Sardynii, gdzie buntujące się wojska wystąpiły do Rzymu z prośba o sojusz. Tym razem Rzym zaakceptował propozycję i wypowiedział wojnę niedawnemu rywalowi. Swoją decyzję wsparcia Sardynii Republika uzasadniła faktem przygotowywania przez Kartaginę ataku na Rzym.


Główne zwycięstwa Hannibala
Fot. Wikimedia Commons

Wymęczony rywal Rzymian bardzo szybko się poddał i zaakceptował zabór Sardynii jak również zobowiązał się zapłacić wysoką kontrybucję.[5] Zatarg o Sardynię stał się jedną z przyczyn wybuchu drugiej wojny punickiej. Polibiusz cały konflikt skomentował tymi słowami:

W tymże czasie Rzymianie zaproszeni przez owych najemników, którzy zbiegli do nich z Sardynii, zdecydowali się popłynąć na tę wyspę. A kiedy Kartagińczycy uważali, że raczej im należy się panowanie nad Sardynią i zamierzali ukarać sprawców oderwania się wyspy, Rzymianie wykorzystując tę sytuację uchwalili wojnę Kartagińczykom, twierdzili bowiem, że oni nie są przeciw Sardyńczykom, lecz przeciw nim się zbroją. Kartagińczycy (…) i nie tylko wyrzekli się Sardynii, lecz jeszcze dołożyli Rzymianom tysiąc dwieście talentów byleby tylko w obecnej chwili nie ściągnąć na siebie wojny.”[6]

Kartagińczycy zdołali się jednak bardzo szybko podnieść po utracie Sardynii rozpoczynając podbój Iberii. Już w roku 237 p.n.e. wyruszyła wyprawa Kartagińska pod wodzą Hamilkara Barkasa na ziemie półwyspu iberyjskiego. Towarzyszyli mu jego synowie, w tym przyszły pogromca Rzymian Hannibal oraz zięć Hazdrubal. Legenda głosi, że przed wyprawą młody Hannibal, który liczył wówczas dziewięć lat, prosił ojca o zgodę na udział w wyprawie. Ten wtedy kazał mu złożyć przysięgę, że zawsze będzie wrogiem Rzymian. Ta opowieść jest oczywiście nieprawdziwa i została wymyślona przez samego Hannibala na wygnaniu w Efezie po to, aby przypodobać się Antiochowi III zagrożonemu przez Rzym[7] Opisuje to Tytus Liwiusz w swoim słynnym dziele Ab urbe condita.

Mówią nadto, że Hannibal mając dziewięć lat przymilał się po chłopięcemu ojcu swemu Hamilkarowi , żeby go zabrał ze sobą do Hiszpanii, dokąd  ten po zakończeniu wojny w Afryce zamierzał przeprawić się z armią, i że wtedy przyprowadzono chłopca do ołtarza w czasie obrzędów ofiarnych i kazano mu z ręką na ofierze przysięgać, że gdy tylko  będzie mógł, wystąpi przeciw Rzymowi jako jego wróg.[8]                                   

Wojenne słonie użyte przez Hannibala
Fot. Wikimedia Commons

Hamilkar dokonał podboju Hiszpanii do roku 229 p.n.e. Tereny te były niezwykle bogate w złoża metali szlachetnych, zwłaszcza srebra.[9] Po śmierci Hamilkara władzę objął jego zięć Hazdrubal, który założył nowe miasto Kart Hadaszt zwane przez Rzymian Carthago Nova. Rzym nie zareagował w żaden sposób na te poczynania swoich wrogów, ponieważ w tym czasie zagrażali mu Galowie. Podpisał nawet w roku 226/225 p.n.e. z Hazdrubalem układ o podziale wpływów w Hiszpanii, których linią graniczną była rzeka Ebro.[10] Fakt podbicia Hiszpanii przez Kartagińczyków Polibiusz skomentował takimi słowami :

Oto Kartagińczycy, skoro tylko przywrócili spokój w Libii, zaraz wysłali Hamilkara  do Hiszpanii na czele zebranych sił. Ten z wojskiem i z synem swoim Hannibalem, który wtedy liczył dziewięć lat, przeprawił się przez Słupy Herkulesa i na nowo utwierdził panowanie Kartagińczyków w Iberii[11]

Inaczej sprawa została skomentowana przez innego historyka, Appiana z Aleksandrii, który nie szczędził słów krytyki tej wyprawie.

(…) Hamilkar jako naczelny dowódca wojska wraz z zięciem swoim Hazdrubalem popłynął do Gades, przeprawił się przez cieśninę do Hiszpanii i począł pustoszyć obszar Iberów, którzy niczym do tego nie dali powodu. Pobudką do tego była chęć usunięcia z Kartaginy, a odznaczenia się czynami wojennymi i zdobycia względów u ludu. Toteż wszystko co zdobył, dzielił w ten sposób, że cześć zużywali na wojsko, aby żołnierze tym ochotniej uczestniczyli w jego rabunkowych wyprawach, cześć wysyłał do skarbu kartagińskiego, a cześć rozdzielał między przywódców politycznych, którzy go popierali.[12]

Analizując ten fragment można wnioskować, że Hamilkar podjął wyprawę do Iberii jedynie z powodu chęci odniesienie osobistych sukcesów. Iberowie nie dali wodzowi kartagińskiemu żadnego pretekstu do agresji. Fragment dostarcza nam również informacji o tym, co się działo z łupami wojennymi, mianowicie część z nich Hamilkar podzielił między żołnierzy, część wysłał do Kartaginy, a jeszcze inną część dał tym przywódcom politycznym, którzy go popierali.

W tym samym okresie Republika rzymska również skupiła się na rozszerzaniu swoich terytoriów. Już w roku 227 p.n.e. Rzym dawne ziemie swoich wrogów, Sycylię i Sardynię, zamienił w pierwsze swoje prowincje.[13] Bezpośrednio po zakończeniu konfliktu z Kartaginą Rzym zaczął prowadzić wojnę z cispadańskimi bojami w latach 238-236 p.n.e. Konfrontacja ta jednak nie przyniosła Republice żadnych korzyści, więc wkrótce jej zaniechano. W 229 roku p.n.e. Rzym rozpoczął swoje pierwsze działania na Bałkanach, przerwane przez pojawienie się Galów, którzy w bitwie pod Telamonem zostali pokonani.

II wojna punicka miała miejsce w latach 218-201 p.n.e. Skutkiem tego konfliktu było pozbycie się głównego rywala Rzymu, Kartaginy, w walce o hegemonię nad całym ówczesnym światem śródziemnomorskim. Przyczyn tego konfliktu można szukać w zajęciu Sardynii przez Republikę czy też w podboju Hiszpanii przez Punijczyków, co zostało opisane wyżej.  Polibiusz w swoim dziele nie uważa jednak, że przyczyną wojny była sprawa Saguntu, tylko trzy inne kwestie. Pierwsza według niego, to gniew Hamilkara. Uznając go za osobę, która przyczyniła się swoim działaniem do wybuchu II wojny; po drugie rozgoryczenie żołnierzy punickich i po trzecie powodzenie Kartaginy w podboju Hiszpanii:

Niektórzy z tych, co spisali dzieje Hannibala, chcąc nam wyjaśnić przyczyny, z jakich wyniknęła powyżej wspomniana wojna między Rzymianami a Kartagińczykami, podają jako pierwszą oblężenie Saguntu przez Kartagińczyków, jako drugą zaś to, że przekroczyli oni wbrew układom rzekę zwaną u krajowców Iber. Ja natomiast uważałbym to za początki wojny, lecz za przyczyny żadną miarą nie mogę ich uznać. (…) Rzymski historyk Fabiusz opowiada, że obok krzywdy wyrządzonej Saguntynom także zachłanność i żądza panowania Hazdrubala były przyczyną wojny hannibalskiej. (…) Zresztą musimy także za pierwszą przyczynę wojny Rzymian z Kartagińczykami uważać gniew Hamilkara z przydomkiem Barkas, rodzonego ojca      Hannibala. (…) Dlatego musimy tu szukać drugiej i to najważniejszej przyczyny wojny. Skoro bowiem Hamilkar, który prócz własnego gniewu odczuwał nadto wynikłe stąd rozgoryczenie współziomków, zwalczał zbuntowanych najemników i zapewnił ojczyźnie spokój, zaraz skierował swe zamiary na Iberię chcąc tu zdobyć środki pomocnicze na wojnę z Rzymianami. To więc należy uważać za trzecią przyczynę, mianowicie szczęśliwy przebieg operacyj kartagińskich w Iberii; ufni bowiem w uzyskaną  tam potęgę, odważnie przystąpili do wspomnianej wojny.[14]

Z tego fragmentu dzieła Polibiusza można wnioskować, że jego zdaniem, przyczyna wojny leżała w osobistej chęci zemsty Hamilkara i jego krewnych za porażkę jaką poniosła ich ojczyzna w czasie pierwszych zmagań z imperium rzymskim.

Hannibal objął władzę około roku 221 p.n.e. po Hazdrubalu.  Natychmiast po przejęciu władzy wyruszył na podbój Olkoadów a następnie Wakceów. Polibiusz dojście do władzy Hannibala opisał tak:

(…) a gdy nadeszła wiadomość od sił zbrojnych, że wojska jednomyślnie obrały wodzem Hannibala, natychmiast zwołali lud i jednocześnie zatwierdzili wybór wojska[15]

Powyższy fragment wskazuje na fakt, że w Kartaginie nowych wodzów wybierali żołnierze przy aprobacji ludu. Tytus Liwiusz podjął próbę charakterystyki samego Hannibala. W dziele historyka rzymskiego czytamy, że gdy starsi żołnierze ujrzeli Hannibala, od razu dostrzegli w nim młodego Hamilkara. Sam Liwiusz opisuje go jako człowieka, który był odważny, nie bojący się żadnych niebezpieczeństw. Wódz w opisie Liwiusza był osobą, której się nie dało ani psychicznie złamać ani też fizycznie zmęczyć. Jadł tyle ile potrzebował, nie wyróżniał się niczym w ubiorze od swoich towarzyszy. Zawsze jako pierwszy szedł w bój i jako ostatni z pola bitwy schodził. Oczywiście poza zaletami historyk z I wieku przed Chrystusem wymienia również wady stratega kartagińskiego. Do głównych jego wad zaliczył przede wszystkim olbrzymie okrucieństwo oraz brak poszanowania dla miejsc świętych.[16]

Hannibal
Fot. Wikimedia Commons

Hannibal zgodnie za radą ojca postanowił trzymać się z dala od miasta Sagunt, dopóki nie podbije wszystkich plemion na półwyspie Iberyjskim. Kiedy już podbił wszystkie ludy Iberyjskie opór stawiał mu jedynie Sagunt, który bez przerwy wysyłał posłów do Rzymu, prosząc o wsparcie i pomoc. Republika zgodziła się w końcu wysłać posłów do Hannibala, który przyjął ich w perle kartagińskiej w Iberii, w stolicy ziem kartagińskich na półwyspie iberyjskim, czyli Nowej Kartaginie. Posłowie nalegali, aby dał spokój Saguntowi, który przecież jest sojusznikiem Rzymu oraz przestrzegał zawartego przez Hazdrubala paktu o nieprzekraczaniu rzeki Iber. Hannibal, który już w dzieciństwie złożył swojemu ojcu przysięgę, że będzie wrogiem Rzymian, pozostał nieugięty. Wypomniał wrogom,  że kiedy w Saguncie wybuchły zamieszki, to oni je stłumili, ponadto pozbyli się kilku nieprzychylnych stronników. Hannibal również żalił się, że wielu z jego rodaków doznało krzywd od Saguntu. Po spotkaniu z posłami wódz postanowił wysłać posłów do Kartaginy z zapytaniem co mają robić z Saguntem, który tak wierzy w sojusz z ich wrogiem, że wyrządza krzywdy niektórym Kartagińczykom. Polibiusz w swoim dziele skrytykował tę decyzję Hannibala:

W ogóle był on pełen nierozwagi i namiętnego gniewu. Dlatego też nie uwzględniał istotnych przyczyn, lecz uciekał się do nie uzasadnionych pozorów, co zwykli czynić ci, którzy opanowani namiętnościami lekceważą sobie to, co jest słuszne i należne.[17]

W powyższym fragmencie autor Dziejów zarzuca wodzowi Kartagińczyków lekkomyślność i brak właściwej oceny sytuacji. Uważa, że zbyt roszczeniowa polityka Hannibala może doprowadzić do wojny. W tym samym czasie posłowie rzymscy, którzy widzieli, że wojna jest nieunikniona, postanowili udać się z misją dyplomatyczną do stolicy państwa Hannibala, czyli Kartaginy. Wysłannicy uważali, że wojna, która wybuchnie nie będzie toczyć się w Italii tylko w Iberii a punktem oporu będzie właśnie miasto Sagunt. Bezpośrednio przed wybuchem wojny Rzymianie postanowili zabezpieczyć się od strony Macedonii i Ilirii. W tym samym czasie Hannibal wyruszył na Sagunt, który zdobył po ośmiu miesiącach ciężkiego oblężenia. Kiedy w Rzymie dowiedziano się o zdobyciu siłą miasta, postanowiono zwołać senat, aby przedyskutować czy warto jest wypowiedzieć wojnę swojemu wrogowi czy też nie. Tak to skomentował Polibiusz:

Skoro Rzymianie otrzymali wiadomość o zdobyciu Saguntu, wtedy zaprawdę nie odbywali narad co do wojny, jak twierdzą niektórzy historycy układając nawet mowy wypowiedziane za i przeciw i popełniając w ten sposób największą niedorzeczność. Bo jakżeż mogliby Rzymianie- którzy przed rokiem zapowiedzieli wojnę Kartagińczykom, jeżeli wkroczą na terytorium Saguntu- teraz po wzięciu przemocą samego miasta zejść się na naradę, czy mają zaczynać, czy  nie ? [18]

Powyższy fragment wskazuje, że Rzymianie nie byli przekonani do wypowiedzenia wojny Kartaginie, mimo iż składali obietnice,  że w przypadku agresji na Sagunt wojna stanie się faktem. Autor „Dziejów” powołując się na innych historyków uznaje decyzję Rzymu za dziwną i za sprzeczną z poprzednimi deklaracjami. Kiedy Rzym zdecydował się na wypowiedzenie wojny Kartaginie, wódz Hannibal powziął pewne kroki mające na celu zabezpieczenie posiadłości jego ojczyzny. Władzę w Iberii powierzył swojemu bratu Hazdrubalowi, jednocześnie udzielając wskazówek dotyczących rządzenia oraz podjął pewne kroki zmierzające do zapewnienia bezpieczeństwa Libii, poprzez transfer żołnierzy z Iberii do Libii i na odwrót.

Marcin Zawadzki– doktorant pierwszego roku historii w instytucie historii UKSW. Zainteresowania badawcze- Bizancjum w VIII oraz IX w. Cesarstwo Rzymskie okresu pryncypatu.

Bibliografia:

Appian z Aleksandrii. Historia rzymska t. I, L. Piotrowicz, Wrocław 2004.         

Cytowska M; Szelest H. Literatura Grecka i Rzymska w zarysie, Warszawa 1989.

Jaczynowska M. Historia Starożytnego Rzymu,Warszawa 1986.

Cary M., Scullard H.Dzieje Rzymu, Warszawa 1992.

Moscati S.Dzieje Fenicjan, Warszawa 1971.

Kęciek K.Dzieje Kartagińczyków,Warszawa 2007.

Ostrowski J.Starożytny Rzym. Polityka i sztuka, Warszawa 1990.

Polibiusz, Dzieje, tł. S. Hammer, Wrocław 2005.

Lancel S.Hannibal, Warszawa 2001.

Tytus Liwiusz, Dzieje od założenia miasta, tł. O. Jurewicz, Wrocław 1968.

Wykaz ilustracji:

  1. Hannibal, źródło: Wikimedia Coommons

Przypisy:

[1]             M. Cytowska – H. Szelest, Literatura Grecka i Rzymska w zarysie, Warszawa 1989, s.124-132.

[2]     Ibidem.

[3]     Por. K. Kęciek, Dzieje Kartagińczyków, Warszawa 2007, s. 174.

[4]     Por. A. Żiółkowski, Historia powszechna. Starożytność, Warszawa 2009, s. 710.

[5]     Ibidem.

[6]     Polibiusz, Dzieje II, s. 64.

[7]     Por. K.Kęciek, Dzieje Kartagińczyków, s. 180.

[8]     Tytus Liwiusz, Dzieje Rzymu od założenia miasta XXI, tł. O. Jurewicz, Wrocław 1968, s. 11.

[9]     Por. J. Ostrowski, Starożytny Rzym. Polityka i sztuka, Warszawa 1990, s.68.

[10]   Por. A.Ziółkowski, Historia powszechna. Starożytność, s.712.

[11]   Polibiusz, Dzieje II, s. 65.

[12]   Appian z Aleksandrii, Historia rzymska t.1, tł. L. Piotrowicz, Wrocław 2004 , s.76-77.

[13]   Zob. A.Ziółkowski, Historia powszechna. Starożytność, s.711.

[14]   Polibiusz, Dzieje III , s.116. Tytus Liwiusz, Dzieje Rzymu od założenia miasta XXI, s. 11 wyjaśniał to w ten sposób: “Martwiła bowiem Hamilkara, człowieka wielkich ambicji strata Sycyli i Sardynii. Uważał, że i Sycylię oddano przez zbyt pośpieszne uznanie sytuacji za beznadziejną, i Sardynię, zaprzepaszczono przez niepokój w Afryce i podstęp Rzymian, którzy do tego kazali sobie jeszcze dopłacić”.

[15]   Polibiusz, Dzieje III , s.117. Tytus Liwiusz, Dzieje Rzymu od założenia miasta XXI, s. 10 przedstawił to następująco: (…) natychmiast młody Hannibal został zaniesiony do kwatery naczelnika i gromkim okrzykiem całego wojska jednomyślnie obwołany wodzem, poparty przez sympatię ludu”.

[16]   Tytus Liwiusz, Dzieje Rzymu od założenia miasta XXI, s.11-12. Więcej na temat osoby Hanibala zob. S. Lancel, Hannibal, Warszawa 2001.

[17]   Polibiusz, Dzieje III, s. 119.

[18]   Polibiusz, Dzieje III, s.122.