Historia Polski 2.0: Polak potrafi, Polka też… czyli o tym, ile świat nam zawdzięcza | Recenzja

Polak potrafi, Polka też…, Ewa i Jan Wróblowie

Ewa i Jan Wróblowie podjęli się na kartach swojej książki niełatwego zadania – zebrali bowiem w jedną całość co ciekawsze osiągnięcia naszych rodaków – te, oczywiście, z których my, Polacy, powinniśmy być dumni. Całości nadali dość … zaskakującą oprawę. Na przykład – ,,komiksową” szatę graficzną.

Druga książka z popularyzatorskiej serii ,,Historia Polski 2.0”. Dwieście czterdzieści stron w miękkiej, czerwonej oprawie. Zwraca uwagę główny bohater tej oprawy – pan, trzymający kulę ziemską z siedzącą nań kobietą, podrzucającą komputer i … posiadającą metkę ,,Made in Poland”, wiszącą u spódnicy. Jak widać – już obok takiej okładki trudno jest przejść obojętnie. Sięgnąwszy po tę lekturę – zaczynasz wertować, a tu… istny komiks. Autentycznie – zamaszysta, ,,komiksowa’’ kreska, dialogi w dymkach.

Pomysł autorów jest jak najbardziej zacny – oto czytelnik zyskuje ogląd na to, co świat Polakom zawdzięcza. Oprócz absolutnych pewniaków – tu między innymi: Kopernik, Curie – Skłodowska, Modrzejewska (Helena, aktorka), Funk (Kazimierz, biochemik) – występują nazwiska może i mniej znane, ale na sto procent warte uwagi. Mamy więc Julię Molińską – Woykowską (dyplomatkę), Sebastiana Wosia – Saporskiego (pioniera polskiego osadnictwa na terenie Brazylii), Kazimierza Prószyńskiego (konstruktora kamery filmowej). Autorzy do zacnego grona bohaterów swojej książki zaliczają też osoby żyjące współcześnie: Janinę Ochojską, Annę Dymną, Jerzego Owsiaka.

Książka Ewy i Jana Wróblów jest książką ,,do poduszki”. Niewątpliwie – można się przy niej zdrowo uśmiać, biorąc pod uwagę bardzo dużą lekkość pióra obydwojga autorów (niewątpliwie to odwaga – napisać o takiej Molińskiej – Woykowskiej, że ,,z dziewczyn robi wariatki”). Jak napisano wyżej – recenzowana pozycja przypomina o osobach, o których znowu aż tak dużo się nie mówi. Niestety, zastosowane ,,komiksowe” przedstawienia czasami są wręcz irytujące. Okładka – rozumiem, ma zwrócić uwagę, ale… jeśli taki ,,komiks” występuje nader często, to … może utrudniać czytanie książki, bo po prostu odwraca wzrok. I tylko za nadmiar tej ,,komiksowości” odejmuję książce jeden punkt z puli. Tym sposobem, zamiast 6 – recenzowana książka otrzymuje ,,tylko” 5.

Ocena recenzenta: 5/6

Helena Sarna

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*