R. Sikora, Husaria. Duma oręża polskiego

O husarii w Polsce napisano już wiele. Bardzo wiele. I chyba nikt nigdy nie poświęcił jej jeszcze tyle uwagi, godzin badań i zapisanych stron, co Radosław Sikora. W swej ostatniej książce przedstawia znane już ustalenia na temat wyborowej jazdy staropolskiej i wzbogaca je o kompletnie nieznane wcześniej fakty oraz ciekawostki na temat husarii. Mówiąc krótko– naprawdę warto ją przeczytać.

Warto co najmniej z kilkunastu powodów. Niemniej zanim powiem (a właściwie: napiszę), co w Husarii. Dumie oręża… ujęło mnie szczególnie a co raziło mnie w oczy tak bardzo, że podczas lektury pomstowałem na autora, redaktora i wydawnictwo, chciałbym wyjaśnić, dlaczego recenzja pojawia się teraz– na kilka tygodni po premierze pozycji. Książkę skończyłem czytać już jakiś czas temu i zaraz po jej ukończeniu siadłem do pisania recenzji. Już prawie ją skończyłem, gdy zdałem sobie sprawę, że tym razem muszę podejść do niej nieco inaczej, bez tak skrajnych emocji, jakie targały mną zaraz po ostatnim zamknięciu książki. I rzeczywiście dałem moim myślom ochłonąć, tekstowi odleżeć i wydaje się, że wyszło mu to na dobre. Po za tym opadły też emocje wokół tej książki wśród szerokiego grona czytelników.

Wracając do mojej oceny najnowszej książki Sikory, najpierw muszę zaznaczyć, iż tym co mocno rzuca się w oczy jest sfera techniczna wydania. Rzeczywiście Znak „odwalił” tu naprawdę kawał dobrej roboty, objawiającej się głównie twardą, pięknie ilustrowaną okładką oraz naprawdę ładnie oddanym w książce materiałowi ilustrowanemu, który niewątpliwie jest ogromnym plusem książki. 

Ale nie możemy ocenić Husarii tylko po okładce, choć jej wnętrze tylko utrwala tę pozytywną ocenę. Zdecydowaną mocną jego stroną jest naprawdę głębokie osadzenia narracji w materiale wspomnieniowym i źródłach, tak często przywoływanych przez autora. Ponadto bardzo trafnie Sikora wyłożył i opisał motywacje husarzy. Mnie osobiście bardzo pozytywnie zaskoczył fragment książki mówiący o roli religii w staropolskiej wojskowości, która to często jest pomijana. Niezwykłe jest też bardzo częste podkreślanie przez autora aspektów psychologicznych w służbie, sukcesach i porażkach husarii. A ta tematyka przecież tak często pomijana jest w studiach z dziedziny historii wojskowości.

Zdecydowanym plusem pozycji jest też przywołanie mało znanych epizodów polskiej i litewskiej historii, gdzie husarze zagrali role znaczące. Często przy tych okazjach Sikora odwołuje się do źródeł mało znanych, albo wcześniej nawet nieznanych szerszemu gronu odbiorców. Plusem książki są też ciekawostki. Dla mnie jednak najbardziej pozytywnym fragmentem książki, który przy okazji niesie wreszcie rozwiązanie wieloletniego sporu jest wyraźne, jasne i czytelne opisanie przyczyn upadku formacji. Osobiście mam nadzieję, że te rozważania wreszcie raz na zawsze zakończą jałowe spory pseudohistoryków na Facebooku i innych portalach społecznościowych, gdzie powtarza się tylko często żałosne głupoty.

Jednak jak już wspomniałem na wstępie, książka może potężnie wkurzyć. Podczas lektury z równowagi wyprowadza aparat badawczy a zwłaszcza przypisy– końcowe a nie dolne. Za każdym razem, więc gdy chce się sprawdzić źródło trzeba wertować książkę, by gdzieś pod jej koniec odnaleźć interesujący nas przypis i odwołanie.

Husarię. Dumę oręża polskiego naprawdę warto przeczytać. I to mimo najgorzej dla czytelnika dobranego modelu aparatu badawczego. Pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów staropolskiej wojskowości i dziejów sił zbrojnych w ogóle. Wskazane byłoby gdyby zapoznał się z nią też każdy, kto o husarii chciałby wiedzieć coś więcej, nawet, jeśli ma do historii awersję. 

Wydawnictwo: ZNAK Horyzont

Ocena recenzenta: 5.5/6

Dawid Siuta