Lwów. Dzieje miasta | Recenzja

Ryszard Jan Czarnowski, Eugeniusz Wojdecki, Lwów. Dzieje miasta

Prezentujemy dziś Państwu niezwykle ciekawą monografię dotyczącą historii Lwowa, która zdobyła m.in. nagrodę „Historia zebrana” 2015. Czy zatem warto sięgnąć po pozycję Wydawnictwa Jedność?

Między wszystkimi miastami Królestwa najliczniejszymi zasługami względem Rzeczypospolitej, wobec poprzednich królów i wobec nas, niewzruszoną w mnogich niebezpieczeństwach wiernością, wyróżnia się nasze miasto Lwów, który w tylu nieprzyjacielskich oblężeniach przez Kozaków, Moskwę, Tatarów, a teraz świeżo przez Turków podupadł, lecz nie uległ. Z tych to chwil tak krytycznych wyszedł zwycięsko, wstrzymał z podziwienia godnym męstwem i odwagą potęgę otomańską i nie dopuścił, aby ona wdarła się do wnętrza Królestwa. Mieszczaństwo zaś lwowskie, oświecone, pełne cnót obywatelskich i form wykwintnych, słynie daleko poza granicami Polski, nie tylko chwałą wojenną, lecz także cywilizacyjną, miasto przeto wykształceniem, męstwem, trwałą wiernością względem Rzeczypospolitej zasłużyło na wiekopomną sławę i szczególną łaskę.

Tymi słowami króla polskiego Jana III Sobieskiego rozpoczyna się książka o historii miasta, które przez setek lat dumnie reprezentowało wszystko to, co najlepsze w narodzie polskim. Odwagę, męstwo i … wierność, względem Królestwa Polskiego, Rzeczypospolitej Obojga Narodów oraz II Rzeczypospolitej – Semper fidelis. Zawsze wierny, to dewiza, jaką miastu nadał sam papież Aleksander VII pokazując jak ważną rolę to miasto odgrywało dla dawnego państwa polskiego.

Autorzy Ryszard Jan Czarnowski wraz ze Eugeniuszem Wojdeckim jasno wyjaśniają rodowód miasta, o który po dziś dzień toczą spory historycy. Czy Lwów był polski, czy ruski (ukraiński)? Otóż jasno wskazaną mamy lokację miasta Lwów przez Kazimierza Wielkiego, który to po przyłączeniu Rusi Halicko-Włodzimierskiej, zdecydował o budowie miasta Lwów (dawny ruski gród Lwów został całkowicie zniszczony podczas wojennej zawieruchy i to nie na jego terenach wzniesiono na nowo miasto).

Najświetniejszy okres Lwowa związany był z nastaniem nowej linii dynastycznej na polskim tronie, a dokładnie z pierwszym jej przedstawicielem – Władysławem Jagiełło. Za jego czasu miasto zaczęło pełnić arcyważną rolę. To tu w czerwcu 1387 roku na rynku przed ratuszem, król przyjął hołd hospodara wołoskiego Petru I Musata, zaczęto wtedy zastanawiać się, czy też do Lwowa nie zostanie przeniesiona stolica nowego polsko-litewskiego państwa, co jednak ostatecznie nie nastąpiło.

Pozycja zarówno polityczna, jak i ekonomiczna Lwowa zaczęła się pogarszać wraz z nadejściem królów elekcyjnych, a w szczególności za czasów buntu Chmielnickiego, który osobiście dowodził armią kozacko-tatarską oblegającą miasto. Nie udało mu się jednak jego zdobyć, a wraz z pierwszymi mrozami po otrzymaniu kontrybucji w postaci 360 tys. złotych odstąpił od dalszego oblężenia. Mimo licznych wojen XVII wieku Lwów wpadł w obce ręce (szwedzkie) dopiero podczas wielkiej wojny północnej, której to Rzeczpospolita nawet nie była oficjalnie stroną.

Przemierzając kolejne burzliwe lata historii miasta nie sposób, nie wspomnieć o roku 1918. Odzyskaniu przez Polskę niepodległości i walkami o miasto najpierw z Ukraińcami, a następnie Rosjanami. To właśnie Lwów wydał najzacieklejszych obrońców Ojczyzny – Orlęta Lwowskie. Jurek Bitschan, Antoś Petrykiewicz do dziś dzień stanowią wzory narodowego oporu względem wrogiej okupacji i walki o wolność za wszelką cenę.

W chwili, gdy wykreślano granice Europy, biedząc się nad pytaniem, jakie są granice Polski, Lwów wielkim głosem odpowiedział: Polska jest tutaj!

To między innymi, dzięki waleczności i oporowi tych młodych chłopców, marszałek Francji Ferdynand Foch mógł wypowiedzieć powyższe słowa.

Konkludując powyższe fakty oraz sytuacje obecną miasta można by rzec, że trud tysięcy walczących o polskość Lwowa został zaprzepaszczony. Dziś miasto nie leży już w polskich granicach, ale pamięć o polskości miasta jest nadal żywa, świadczą o tym pomniki polskich bohaterów, polskie napisy na budynkach lwowskich, czy też … ta książka. Bo warto pamiętać o tym, co w naszej historii było najlepsze, a tym właśnie był Lwów.

Znajdź miasto w polskiej ziemi

W tego miasta bramie,

Lew stoi, więc go nigdy żadna moc nie złamie.

Od wieków jest to miasto zamknięte na zamek,

Co zawsze jest otwarty,

Bez klucza i klamek.

Ocena recenzenta: 6/6

Mariusz Sioch

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*