Maria I Pobożna – królowa Portugalii i Brazylii | Biografia

Maria I, córka Marianny Wiktorii Burbon i Józefa I zwanego Reformatorem, była pierwszą rządzącą królową Portugalii i zdecydowanie jednym z najbardziej popularnych i uwielbianych portugalskich monarchów. Wywodziła się z portugalskiej dynastii Bragança nękanej tragediami i szaleństwem, którego również zaznała. Znana była zarówno ze swej pobożności w Portugalii jak i szaleństwa w Brazylii.

Maria I przyszła na świat 17 grudnia 1734 roku w Lizbonie. Dorastała na dworze w towarzystwie swoich trzech młodszych sióstr. Już od najmłodszych lat bardzo zafascynowana była religią i teologią. W 1750 roku w wieku 16 lat po wstąpieniu na tron jej ojca została oficjalnie księżniczką Brazylii i księżną Bragança. To właśnie już w wieku nastoletnim dały się  Marii we znaki geny tej dość tragicznej dynastii – zaczęła cierpieć na napady melancholii przeplatane z nadmiernym pobudzeniem. Rządy jej ojca również nie należały do najlepszych – zostały właściwie w całości zdominowane przez markiza de Pombal. Markizowi udało się przejąć w całości kontrolę nad rządem po trzęsieniu ziemi, które to miało miejsce w Lizbonie 1 listopada 1755 roku. W wyniku trzęsienia zmarło ok. 90 000 – 100 000 tys. osób.

W 1760 roku Maria poślubiła młodszego brata swego ojca – Pedro znanego później jako Piotr III. Gdy się pobierali Maria miała 25 lat, natomiast jej wuj 42 lata i mimo wyraźnej różnicy wieku ich małżeństwo okazało się szczęśliwe i trwałe. Miała z nim siódemkę dzieci, jednakże tylko trójce z nich udało się dożyć wieku dorosłego. 24 lutego 1777 roku zmarł ojciec Marii, a ona sama stała się władczynią Portugalii i Algarve. Pierwszą z ważnych decyzji Marii było pozbycie się markiza de Pombal i zrobienie porządku po jego silnie antyjezuickiej polityce. Królowa uwolniła wielu więźniów uwięzionych z rozkazu markiza – byli to głównie jezuici. Sam markiz oprócz odwołania z pełnionego urzędu premiera otrzymał również zakaz zbliżania się do królowej.

Portugalia pod rządami Marii zaczęła bardziej angażować się politykę Europejską. W wyniku Rewolucji Francuskiej z 1789 roku zawarto sojusz z Wielką Brytanią. A jeszcze parę lat wcześniej w 1782 roku Portugalia przystąpiła do utworzonej w 1780 roku – Ligii Zbrojnej Neutralności. Przyłączenie się do organizacji miało za zadanie uniknięcie wciągnięcia Portugalii w rozszerzający się konflikt wojen napoleońskich. Starania te nie powiodły się jednak i w 1801 roku z rozkazu hiszpańskiego premiera Manuela de Godoya na terytorium Portugalii pojawiła się armia oraz sam Napoleon. Bonaparte domagał się przede wszystkim części terytorium Portugalii oraz zamknięcia portów dla Brytyjczyków. Po przegranej Portugalii w pobliżu Olivenzy premier Godoy wysłał królowej wiadomość o rychłym marszu na Lizbonę do swojej wiadomości dołączył również pomarańczę. Właśnie dzięki temu podarkowi ów wydarzenie została nazwana „Wojną Pomarańczową”. Portugalia bardzo szybko traktat pokojowy w Badojoz w wyniku czego utraciła Olivenzę część Gujany oraz kilka miast graniczących z Hiszpanią oraz zobowiązała się do zamknięcia portów dla floty Brytyjskiej.

Później w roku 1807 w wyniku odmowy przystąpienia do blokady kontynentalnej Wielkiej Brytanii Portugalia po raz kolejny ściągnęła na siebie armię hiszpańsko-francuską tym razem pod dowództwem marszałka Junota. W wyniku inwazji cała dynastia Bragança oraz ministrowie postanowili wyjechać i utworzyć rząd na uchodźstwie w Wicekrólestwie Brazylii. 1 sierpnia 1808 roku w Lizbonie wraz z armią Brytyjską pojawił się książę Wellington aby rozpocząć Wojnę na Półwyspie Iberyjskim. Wellingtonowi udało się odnieść zwycięstwo w Bitwie pod Vimeiro tym samym odcinając francuzom drogę ucieczki. Mimo zwycięstw sił portugalskich pod brytyjskim dowództwem rodzina pozostawała na uchodźstwie przez kolejne lata.

Przez te wszystkie lata stan królowej Marii systematycznie się pogarszał a ona sama popadała w coraz to większe szaleństwo. Po raz pierwszy oficjalnie zauważono to w 1786 roku, kiedy podczas ceremonii religijnej doznała strasznych drgawek i musiano ją odprowadzić do prywatnych komnat w stanie kompletnego majaczenia. Stan psychiczny królowej znacznie pogorszył się po śmierci jej męża w 25 maja 1786 roku. W wyniku tego wydarzenia Maria zabroniła wszelakich rozrywek dworskich. Dwa lata później zmarł jej syn i córka – Marianna. Jeszcze w tym samym roku zmarł wieloletni spowiednik i przewodnik duchowy królowej. W wyniku tych wszystkich tragicznych wydarzeń królowa całkowicie oszalała. Pogorszenie się stanu zdrowia królowej zostało zauważone i w 1792 roku została uznana za niepoczytalną i nie zdolną do pełnienia obowiązków przez radę ministrów. Ministrowie zażądali aby władzę przejął jej syn – Jan. W 1799 roku przyjął on tytuł księcia regenta Portugalii.

Maria Portugalska cierpiała między innymi na melancholię, manię religijną, dyzenterię w późniejszym okresie życia z powodu artretyzmu i licznych obrzęków trafiła na wózek inwalidzki. Kiedy była jeszcze sprawna fizycznie miała biegać po pałacowych komnatach krzycząc „O Jezu!” i wzywać duszę swoich zmarłych członków rodziny. Pod koniec swojego żywota, kiedy w prywatnych komnatach odwiedzał ją jej syn miała wykrzykiwać do niego słowa „Chcę umrzeć!” Tragiczne życie królowej Marii zakończyło się 20 marca 1816 roku. Dokonała żywota w klasztorze Carmo w Rio de Janeiro w wieku 81 lat.

Mimo jej szaleństwa Maria jest oceniana pozytywnie zarówno w Portugalii jak i Brazylii. Portugalczycy nazywają ją Marią Pobożną i uważają ją za silną kobietę, która miała ogromny wkład w rozwój kulturalny i religijny w państwie. Była fundatorką wielu wspaniałych budynków między innymi Królewskiej Akademii Nauk (1779r.), Biblioteki Narodowej (1796r.), Casa Pia czy pałacu narodowego w Quelez. Natomiast w Brazylii mimo tego, że nazywana jest Marią Szaloną również uważana jest za postać zdecydowanie pozytywną, która odegrała kluczową wręcz rolę w sprawie niepodległości Brazylii. Maria I była postacią tragiczną nie mniej jednak pozostawiła po sobie ogromną spuściznę i nadal przez większość jest bardzo cenioną postacią w historii. Być może gdyby była lepszego zdrowia osiągnęłaby o wiele więcej i odznaczyła się jeszcze bardziej w historii.

Marcin Majchrzak

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*