Na drodze do tragedii – rokosz Lubomirskiego i bitwa pod Mątwami | Część 2

Rzeczpospolita lat 60. XVII wieku była krajem borykającym się z wieloma problemami. Mieszkańcy rozszarpanego przez szwedzkie wojska państwa z lękiem spoglądali na płonące pogranicze wschodnie, a z żalem – na usamodzielniające się Prusy. Finanse państwa były w opłakanym stanie. Starano się temu zapobiec psując monetę, ale to tylko pogarszało sytuację i przyczyniało się do wzrostu inflacji. Co chwila powstawały konfederacje wojskowe, które domagały się zapłaty zaległego żołdu.

Czytaj część pierwszą

Siły walczących stron

Wojsko królewskie posiadało znaczną przewagę nad rokoszanami nie tylko w uzbrojeniu, ale także w liczebności. Szacuje się, że podczas kampanii wystawiono 4 chorągwie husarskie (zgodnie z rachunkami – 623 jednostki żołdu), 24 kozackie (2557), 12 tatarskich (1081) oraz 9 tatarsko-wołoskich (996). Dyskusyjnym jest udział dodatkowych 900 Kozaków. Razem (po odliczeniu „martwych dusz”) daje to siłę ok. 5000-6000 jezdnych.

Jan Kazimierz
Jan Kazimierz

Na dragonię składało się 6 regimentów: dwa królewskie (pod dowództwem Briona i Bakuma) oraz po jednym hetmana wielkiego koronnego, hetmana polnego koronnego, pisarza polnego, starosty ruskiego i kaniowskiego. W przybliżeniu około 2800 ludzi.

Udział piechoty był znaczny i szacuje się go na 11 000 zbrojnych. Autorament cudzoziemski zgrupowany był z kolei w 12 chorągwi gwardii (1194 żołdy), 6 Jabłonowskiego (600), 6 Koryckiego (461), 6 Denmarka (414), 3 M.K. Radziwiłła (260), 4 M. Wiśniowieckiego (160) oraz ok. 200 „węgrów” pod komendą hetmana. Poza tym podaje się, nieznanej proweniencji (być może piechota kozacka?), dodatkowe oddziały w liczbie 3000 ludzi.

Trudna do ustalenia jest zarówno liczebność wojska litewskiego, jak i jego skład. Szacować można je na 6000 ludzi, zapewne w większości konnych. Bilans sił zamyka 30 dział, jakimi dysponowała artyleria[1].

Dowódcą armii liczącej 17 000 – 21 000 żołnierzy, był sam król Jan Kazimierz. Drugie miejsce po nim zajmował hetman wielki koronny Stanisław Rawera Potocki oraz hetman polny koronny – Jan Sobieski. Wojska litewskie znajdowały się pod silną komendą Michała Kazimierza Paca – drugiego hetmana polnego.

Rokoszanie w swoich szeregach z wojsk regularnych mieli jedynie skonfederowanych żołnierzy z Ukrainy. Ich wyposażenie przypominało to, jakim dysponowały wojska królewskie. Liczebność z kolei należy szacować na 3800 – 4300 ludzi, sformowanych w 2 chorągwie husarskie (196 koni), 36 lub 43 chorągwie kozackie (3596/4145) i 3 chorągwie tatarsko-wołoskie (307). Ta formacja znajdowała się pod dowództwem marszałka związkowego A. Ostrzyckiego i jego zastępcy J. Borka.

Jak przystało na magnata, Lubomirski dysponował prywatną armią. Jej rdzeń stanowiło ok. 1200 dragonów, wspartych blisko 800 rajtarami i jazdą. Razem stanowić to mogło od 3600 do 5200 zbrojnych. Do dyspozycji rokoszan były także cztery lekkie armaty[2]. Większość z nich rekrutowana była za pieniądze cesarskie (w zamian za pieniądze, na ręce Lubomirskiego miał patrzeć agent cesarski Pauschner)[3].

Pozostałą część armii rokoszan stanowiły oddziały pospolitego ruszenia w liczbie 6000[4], z których największą wartość bojową przedstawiali, zaprawieni w kampanii duńskiej z wojny ze Szwecją, Wielkopolanie. Prawdopodobnie byli oni zgrupowani w 5 chorągwi, podobnie jak Sandomierzanie. Sieradzan reprezentowało 7 jednostek powiatowych[5]. Zwolennicy Lubomirskiego stanowili armię konną – tylko taka mogła mieć rację bytu w warunkach rokoszu.

Kwestia dowództwa była dość złożona. Formalnie najwyższą władzę sprawował Lubomirski, ale jak pokazała przyszłość, nie on podejmował najważniejsze decyzje. Na czele wojska skonfederowanego stali wspomniani Ostrzycki i Borek. Pospolitemu ruszeniu z kolei przewodzili: krakowskiemu – Achacy Pisarski, sandomierskiemu – Oleśnicki, poznańskiemu i kaliskiemu – Grzymułtowski, sieradzkiemu – Zaleski, a łęczyckiemu – stolnik tej ziemi – Pstrokoński[6]. Nie da się także pominąć ważnej pozycji Stanisława Warszyckiego – kasztelana krakowskiego oraz porucznika husarii – Polanowskiego[7].