Nowy numer „Kwarty”

Najnowszy numer pisma „Kwarta” wydawanego przez Fundację Niepodległości z Lublina zaspokoi gusta nawet najwybredniejszych miłośników historii lotnictwa. A wiem, że są to ludzie wybredni, grymaśni wręcz. Ten zeszyt poświęcony jest w całości polskim lotnikom w Anglii i ich – niebagatelnemu przecież – wkładowi w wojenny wysiłek.

Artykuł Roberta Gretzyngiera prezentujący polskie lotnictwo w Wielkiej Brytanii w czasie II wojny światowej jest skrótem na tyle dobrym, że można by go zarekomendować nawet jako wzorcowy.  Materiał jest na tyle obszerny, że zawsze istnieje ryzyko albo zagrzebania się w szczegółach albo pominięcia tego co ważne. Autorowi udało się uniknąć tych mielizn. Ale przypuszczam, że będzie można znaleźć kilka punktów spornych.

Wyjątkowo ciekawe są prezentacje życiorysów kilku najbardziej znanych polskich lotników wałczących pod brytyjskim niebem. Krasnodębski, Łokuciewski, Ostowicz czy Paszkiewicz… nazwiska z całą pewnością znane ale warte przypomnienia.

Dla mnie osobiście najbardziej godne polecenia są rozdziały nie opisujące bezpośrednio walk myśliwców lecz te opisujące mniej znane zagadnienia. Udział polskich lotników w akcjach cichociemnych nie ograniczał się do tej najbardziej oczywistej roli – czyli odpowiedzialnych za szczęśliwe przybycie do kraju.

Spośród 316 cichociemnych, przeszkolonych, zaprzysiężonych na rotę Armii Krajowej i zrzuconych do kraju, 20 służyło w wojskach lotniczych. Z chwilą podjęcia decyzji o skoku do kraju opuszczali oni macierzyste jednostki lotnicze i przechodzili szkolenie w formacji cichociemnych. Ich walka po zrzucie do kraju nie zawsze była związana z lotnictwem.

Bardzo ciekawy jest także artykuł opisujący konspirację niepodległościową i rolę, jaka w niej odegrał pilot Piotr Śliwiński.

W ciągu ćwierćwiecza od odzyskania przez Polskę suwerenności mało osób upomniało się o należne miejsce dla Władysława Śliwińskiego w historii walki narodu polskiego z totalitaryzmami55. W żaden sposób nie został uhonorowany przez Państwo Polskie, jak to się stało z lotnikami skazanymi w wojskowych procesach. Niemalże ci wszyscy, których imieniem nazwano szkoły, ulice, skwery, po wojnie służyli w ludowym wojsku, legitymizując władzę komunistyczną w kraju. Jedyny lotnik, który wrócił z zamiarem walki z nowym okupantem, jest całkowicie pomijany, zapomniany. Czy nie czas, by się upomnieć o jego pamięć? Czy Polskie Siły Powietrzne nie powinny naprawić tego potwornego zaniedbania?

Zapraszamy do lektury.

JG

Spis treści zeszytu:

Polscy piloci w bitwie o Anglię – bohaterowie czy zwykli ludzie? Robert Gretzyngier

Płk pilot Zdzisław Krasnodębski – pierwszy polski dowódca Dywizjonu 303 Paweł Orłowski

Wojenne losy płk. pil. Witolda Łokuciewskiego, ostatniego dowódcy Dywizjonu 303 Bożena Gostkowska

Antoni Ostowicz – pierwszy Polak uczestniczący w bitwie o Anglię Wojtek Matusiak, Robert Gretzyngier

Kpt. pil. Ludwik Paszkiewicz, polski as myśliwski z Dywizjonu 303 Grzegorz Śliżewski

Arsen Cebrzyński – jeden z nielicznych Marek Rogusz

Cichociemni w lotnictwie podczas ll wojny światowej Bogdan Rowiński

Za linią wroga, czyli konspiracja por. pilota Władysława Śliwińskiego Grzegorz Sojda

Znaczenie bitwy o Anglię Robert Gretzyngier, Wojtek Matusiak

Parada zwycięstwa bez Polaków Janusz Wróbel

„Szkoła Orląt” Józef Zieliński

Samoloty RWD Andrzej Wasiak

 

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*