Pionierki Internetu| Recenzja

C. L. Evans, Pionierki Internetu

Z komputera i Internetu korzystamy każdego dnia. Niewielu z nas przy okazji zastanawia się nad historią tych wspaniałych wynalazków. A ponieważ ostatnio coraz częściej przywiązuje się coraz większą wagę do dziejowych ról kobiet, warto przyjrzeć się ich udziałowi w powstaniu komputera i Internetu. A „Pionierki Internetu” są ku temu znakomitą okazją.

 „Pionierki Internetu” na każdej swej stronie udowadniają czytelnikowi, że informatyka jest kobietą. I w sumie to właściwie jest sens książki streszczony w kilku słowach. I właściwie o pozycji nie musielibyśmy pisać niczego więcej.  Ale powinniśmy, bo książka pani Evans jest wyjątkowa pod wieloma innymi względami. I nie tylko feministycznym względem.

W „Pionierkach Internetu”, która dla mnie osobiście jest wybitną pozycją wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego znajdziemy nie tylko historię użytkowniczek i konstruktorek. Na kartach publikacji autorka przekazuje czytelnikowi naprawdę sporą dawkę wiedzy historycznej na temat rozwoju technologii,  dziejów powstawanie pierwszych komputerów (i jego wojskowej przeszłości), Internetu czy serwisów społecznościowych (tak, bo ponoć przodek Facebooka i Insta powstał dawno temu, niemal u zarania dziejów sieci. I naprawdę ta informacja była dla mnie sporym zaskoczeniem). Przy okazji Evans buduje słowny pomnik ku czci matematyki, co moim zdaniem jest już przesadą. Przesadą, bo może i rola królowej nauk w informatyce jest wielka, ale nie przesadzajmy. Nie ma co oddawać jej niemal bałwochwalczej czci! A jeśli, mówimy o matematyce… W bardzo ciekawych słowach Evans opowiada o początkach działalności wczesnych komputerów i tym, jak służyły przede wszystkim właśnie do skomplikowanych obliczeń a przejęły tą rolę od kobiet właśnie. A doskonale podkreśla tę prawdę jeden z najważniejszych moim zdaniem cytatów w książce: „kiedyś komputer miał ciało i było to ciało kobiety”.

Czym, więc w skrócie są „Pionierki Internetu”? To opowieść autorki o losach matek chrzestnych współczesnej technologii – inżynierek, hakerek i graficzek i działaczek kulturalnych oraz wielu innych specjalistek w swojej dziedzinie. To opowieść niezwykła, bo wszystkie jej bohaterki jeszcze żyją  a lwia część książki jest prawie sprawozdaniem z rozmów i wywiadów. W takiej atmosferze i okolicznościach poznajemy na przykład historię powstania pierwszej gry komputerowej, historię opowiedzianą przez pryzmat kobiety bezpośrednio zamieszanej w jej powstanie. Przy okazji Evans ukazuje nam bardzo ciekawy związek speleologii z pierwszymi grami. I właśnie w ukazywaniu tych pobocznych wątków i związków kryje się ważny zgrzyt w fabule książki. Autorka zbyt szeroko zarysowuje kontekst opisywanych wydarzeń. W mojej opinii ten nadmiar treści, który przy okazji powstaje powoduje rozmycie najważniejszych szczegółów. Stosunkowo późno pojawia się też pierwsza wzmianka o prawdziwej pionierce Internetu. I last but not least – zdecydowanie największy minus publikacji – przypisy końcowe! Tak przeze mnie znienawidzone, które zawsze obniżają ocenę książki, która je zawiera.

Ale z „Pionierkami Internetu” nie jest aż tak źle. Moim zdaniem jest to bardzo dobrze napisana książka, opowiadająca o ważnej sferze nauki, opowiadająca w luźne sposób, dzięki czemu pozycję naprawdę fajnie i szybko się czyta. Gorąco mogę polecić ją każdemu zainteresowanemu historią nowych technologii oraz rolą kobiet w historii.

Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

Ocena recenzenta: 5/6

Dawid Siuta

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*