Piwnica pod Fortuną w Lublinie odkrywa przed nami kolejne sekrety

Malowidła ścienne znajdujące się w Piwnicy pod Fortuną ukazują liczne emblematy z książki Emblemata Saecularia wydanej ponad 400 lat temu we Frankfurcie nad Menem.

Piwnica Pod Fortuną znajduje się w zabytkowej kamienicy Lubomelskich na starym mieście w Lublinie.  Wspomniani Lubomelscy byli jej właścicielami od XV aż do XVII wieku. To właśnie dzięki nim na ścianach w budynku znalazły się polichromie, czyli malowidła ścienne dekorujące wnętrza.

Dotychczas uważano, że te znajdujące się w Piwnicy pod Fortuną odwołują się do kultury antycznej, a także przedstawiają sceny związane z ówczesną obyczajowością. Sądzono tak na podstawie badań Józefa E. Dutkiewicza, który odkrył Piwnicę w latach 30. XX wieku. Jednak teraz, gdy obiekt przejął Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN” zdecydowano się ponownie przebadać to niezwykłe miejsce. Dzięki pracy Urszuli Gulbińskiej-Konopy oraz Łukasza Konopy udało się ustalić, że polichromie są powtórzeniem  emblematów, głównie z książki „Emblemata Saecularia” wydanej w 1596 roku we Frankfurcie nad Menem. Polichromie z Lublina mogą przez to się okazać unikatem na skalę europejską.

Emblematy to sentencje opatrzone obrazami, pojawiające się często w sztambuchach. Sztambuch z kolei to rodzaj pamiętnika, złożonego z białych kartek, na które wpisywały się wybrane osoby. Były one popularne jeszcze w XIX wieku, zwłaszcza wśród studentów, którzy wpisywali się wzajemnie do swoich sztambuchów, życząc sobie szczęścia i powodzenia w pracy, a także zapewniając o swojej przyjaźni.

Do dzisiaj zachowały się wręcz dziesiątki tysięcy tych sztambuchów. Część z nich, tak jak z „Emblemata Saecularia”, jest wydrukowana, żeby służyć jako sztambuch, ale większość to czyste zeszyty, do których dokonywano wpisów bez elementów przygotowanych przez wydawcę – opowiada Łukasz Konopa. „Emblemata Saecularia” jest stosunkowo rzadka, znam około 10 egzemplarzy. Widziałem osobiście jeden, a kilka jest dostępnych obecnie w Internecie – dodaje.

Badacze nie spodziewali się, że ich prace przyniosą tak zaskakujące wyniki. Nie wiedzieliśmy wtedy wiele o sztambuchach i książkach emblematycznych, wiedzieliśmy natomiast, że małe jest prawdopodobieństwo, iż to, co zostało przedstawione w Lublinie, było rzeczywiście własną kreacją kogoś, kto tutaj mieszkał i pracował. A jednocześnie sądziliśmy, że dotychczasowe interpretacje treści, mówiące, że przedstawienia mają charakter erotyczny są nie do przyjęcia. Stąd sądziliśmy, że należy szukać wzorów graficznych, które wyjaśniłyby te wątpliwości – komentuje Konopa. Badacz zauważa też, że odkrycia rzucają nowe światło na datowanie obiektu. Wiemy już, że nie mógł tego zamówić Erazm Lubomelski, jak dotychczas przypuszczano w literaturze, bowiem powstało to długo po jego śmierci. Zapewne zostały stworzone w pierwszych dziesięcioleciach wieku XVII. Być może jest to związane z próbami wybicia się ówczesnego mieszczaństwa; pokazania, że nobilitacji niekoniecznie można dostąpić przez urodzenie, ale także poprzez wykształcenie czy pełnione w mieście funkcje. Na pewno było to miejsce przeznaczone do jakiś dysput – mówi.

To wszystko każe też inaczej spojrzeć na interpretacje malowideł. Mamy tu Demokryta i Heraklita, jako swego rodzaju skrajności występujące w spojrzeniu na świat. Heraklit opłakuje jego marność, Demokryt ją wyśmiewa. Na górze jest nie Wenus, a Fortuna. Widać tu muszlę, ale też i kulę. Oznacza ona niestabilność, niepewność. Dzięki odkryciu wzorów graficznych, które nie pochodzą z „Emblemata Saecularia”, tylko z luźnych grafik Heinricha Ulricha z Norymbergi udało nam się z dużą pewnością oczytać napis, który towarzyszy Fortunie. Oznacza on: „Na zmienność Fortuny”  – kontynuuje badacz.

Piwnica była wyjątkowym miejscem na mapie zabytków Polski. Teraz okazuje się, że jest wyjątkowa również na mapie zabytków Europy. Takiego kompletu, takiego nasycenia treściowego nie ma ani w Lublinie, ani w Polsce. Nie znamy też podobnego w Europie – komentuje Urszula Gulbińska-Konopa.

Piwnica pod Fortuną znajduje się pod adresem Rynek 8. Można ją zwiedzać codziennie od 12.00 do 16.00.

Źródła: radio.lublin.pl, poznajlublin.pl, wikipedia.org

Bartłomiej Kmiecik