Polityczna aktywność szlachty koronnej w czasie elekcji Henryka Walezego i Stefana Batorego

 Jan Zamoyski – trybun szlachecki
Jan Zamoyski – trybun szlachecki

Polityczna rola stanu szlacheckiego była w tym okresie spora. Swą siłę oddziaływania pokazała na zjeździe pod Stężycą (woj. sandomierskie). Co prawda, nie podjęła tam żadnych konkretnych decyzji, wyraźnie pokazała jednak, że odrzuca kandydaturę Habsburga. „Aż do gardeł naszych nie chcemy Niemca” – apel ten najlepiej chyba oddaje antyniemieckie nastroje panów braci. W atmosferze takiej posunięto się nawet do gróźb pod adresem stronników cesarza i wysunięcia kandydatury syna cara Iwana IV – Fiodora. Niestety ustalenia tego zjazdu nie zostały zaakceptowane przez magnaterię i pozostały tylko półśrodkiem, kształtującym „opinię społeczną”. W okresie tym nie zwołano pospolitego ruszenia, jak nie raz wcześniej zapowiadano, jednak szlachta w każdej chwili gotowa była chwycić za broń, by bronić swych praw i ojczyzny[9].

Mimo upłynięcia w drugiej połowie maja terminu wyznaczonego Walezemu, prymas zwlekał ze zwołaniem sejmu konwokacyjnego. Tymczasem na granicach Korony sytuacja nie układała się pomyślnie. W lecie na Ruś i Podole spadł potężny najazd tatarski, który spustoszył te ziemie i pozbawił wolności wiele osób. Niepokojące wydarzenia miały miejsce również w Inflantach. Załogi polskie tamtejszych miast donosiły o częstych i uciążliwych prowokacjach moskiewskich. W takiej sytuacji należało reagować szybko. Interreks pośpiesznie zwołał konwokację na 3 października. Niestety nie był to sejm, ponieważ nie wszystkie reprezentacje wojewódzkie dotarły do Warszawy. Najważniejszy swój cel jednak wypełniła – wyznaczyła termin elekcji, co było wyraźną oznaką dobiegającego końca bezkrólewia.

Kandydatów do korony Rzeczpospolitej nie brakowało. Cała szlachta litewska i większość magnaterii koronnej opowiedziała się za Habsburgiem. Wiadomo, jak opcja ta została przyjęta przez szlachtę koronną, która „aż do gardeł Niemca nie chciała”. Jej przedstawiciele wysunęli rozwiązanie najprostsze – króla Piasta! Padały tu różne nazwiska, ale żaden z nich nie uzyskał większego poparcia[10]. Niezdecydowanie to panowało nadal jeszcze w czasie elekcji. Pierwsze wotowania senatorskie przyniosły zwycięstwo Maksymiliana Habsburga, jednak wielu senatorów mocno się wahało, co stwarzało dogodny grunt do zasiania wątpliwości w ich sercach. Inaczej było wśród posłów, gdzie niebywale wzrosła pozycja Jana Zamoyskiego. Wypromował on kandydaturę „Piasta”. Ciągle jednak brakowało konkretnego Polaka, który mógłby zasiąść na tronie jagiellońskim. Atmosfera zgęstniała, gdy stronnictwo prohabsburskie, często z licznymi pocztami wojskowymi, przeniosło się z pola elekcyjnego pod mury Warszawy. W ogniu ciągłych sporów sprawy wziął we własne ręce prymas Uchański. 12 grudnia obwołał on królem Maksymiliana. Wieść ta rozeszła się po Warszawie lotem błyskawicy i spacyfikowała większość stronnictwa piastowskiego. Jednak nie Jana Zamoyskiego, który wyrastał już na przywódcę szlachty koronnej. Poparł on kandydaturę Anny – siostry zmarłego Zygmunta Augusta. Pozostali dwaj rodzimi kandydaci mieliby zostać jej opiekunami. Wtedy też bracia Zborowscy i kasztelan biecki Stanisław Szafraniec wysunęli kandydaturę Stefana Batorego – księcia Siedmiogrodu, jako potencjalnego męża królowej Anny. Wydawało się to słusznym pomysłem, bo Batory cieszył się sławą wielkiego wojownika, a nadto był kawalerem.

Stefan Batory
Stefan Batory

Szlachta koronna dokonała prawdziwej rewolucji w dniu 14 grudnia, gdy samodzielnie – bez udziału senatu i magnackich urzędników centralnych – obwołała parą królewską Annę i Stefana. Mikołaj Sienicki i Jan Zamoyski objęli de facto funkcję interreksa i nawoływali cesarza do wycofania się z dalszej walki o koronę. Jednocześnie prowadzono zaawansowane negocjacje z posłami siedmiogrodzkimi w sprawie pacta conventa. Obóz zwolenników habsburskich dał sobie odebrać inicjatywę i przegrał walkę o Koronę! Polscy zwolennicy Batorego, pod wodzą marszałka nadwornego, Andrzeja Zborowskiego, śmiało kroczyli ku zwycięstwu. Stało się to pewnego rodzaju precedensem. Stan szlachecki zdobył się na polityczną samodzielność, bez konieczności odwoływania się do magnackiego senatu.

Sam książę Siedmiogrodu także rozpoczął zdecydowane działania. Uraczył polską szlachtę listem, z którego przebijał skromny i pokorny ton elekta. Jednocześnie niesłychanie schlebiał on swym przyszłym poddanym. Przesłanie tego pisma trafiło w najczulszą strunę sarmackich dusz. Odtąd śmiało i pewnie działali na rzecz Batorego. Wyrazem tego był zjazd w Jędrzejowie, gdzie panowie bracia zdecydowanie odrzucili wybór Maksymiliana II i zwołali prowincjonalne pospolite ruszenia w obronie korony monarszej dla Anny Jagiellonki i Stefana Batorego. Postanowienia jędrzejowskie jednak na tym się nie skończyły. Realizując tamtejsze zapisy, już na przełomie stycznia i lutego pospolite ruszenie pomaszerowało na Kraków. Wyparło z Wawelu stronników habsburskich i zabezpieczyło insygnia koronacyjne. Przy czynnym wsparciu materialnym samego Siedmiogrodzianina rozpoczęto swoiste „przekonywanie” społeczeństwa, że królowa Piastówna i jej węgierski mąż będą najlepszym rozwiązaniem[11].

Kiedy na początku lutego Stefan Batory zaprzysiągł pacta conventa, było już jasne, że zasiądzie na tronie w Krakowie. Po przekazaniu władzy w ojczyźnie swemu bratu Krzysztofowi, ruszył w podróż do Rzeczpospolitej. Przez przełęcze karpackie dotarł do Krakowa. Po ponad trzech latach zakończyło się Wielkie Bezkrólewie[12].

Dawid Siuta

Bibliografia:

Źródła:

Volumina legum, wyd. J. Ohryzko, Petersburg 1859.

Opracowania:

Augustyniak Urszula, Historia Polski 1572-1795, Warszawa 2008.

Besala Jerzy, Stefan Batory, Warszawa 1992.

Grzybowski Stanisław, Dzieje Polski i Litwy, Kraków 1999.

Kieniewicz Leszek, Senat za Stefana Batorego, Warszawa 2000.

Korzon Tadeusz, Dzieje wojen i wojskowości w Polsce, t. II, Kraków 1912.

Olejnik Karol, Stefan Batory 1533-1586, Warszawa 1988.

Wójcik-Góralska Danuta, Król niemalowany, Warszawa 1983.

Przypisy:

[1] U. Augustyniak, Historia Polski 1572-1795, Warszawa 2008, s. 525-526.

2 Interreksem miał zostać prymas J. Uchański. Jednak z jego kandydaturą nie zgadzała się część szlachty koronnej, a nawet litewskiej.

3 S. Grzybowski, Dzieje Polski i Litwy, Kraków 1999, s. 156-158.

4 Dokładna data sejmu konwokacyjnego to 6-28 stycznia 1573.

5 U. Augustyniak, dz. cyt., s. 529; T. Korzon, Dzieje wojen i wojskowości w Polsce, t. II, Kraków 1912, s. 5.

6 Według zasady: „kto broni ten rządzi”.

7 Jednostkowe przypadki, jak zajęcia Lanckorony przez O. Łaskiego, czy spalenie krakowskiego zboru kalwińskiego przez żaków Akademii, zostały szybko zażegnane i nie uległy eskalacji.

8 S. Grzybowski, dz. cyt., s.184; Termin ten to 12 maj 1575 rok.

9 K. Olejnik, Stefan Batory 1533-1586, Warszawa 1988, s. 39.

10 Historiografia podaje takie nazwiska jak: Andrzej Tęczyński, Jan Kostka (przez żonę, wnuk Piastów mazowieckich) czy Anna Jagiellonka (córka Zygmunta Starego). Już w przedbiegach, bowiem odpadły kandydatura szwedzka Jana Wazy i południowoeuropejska Alfonsa II (Książe Ferrary) oraz Fiodora Iwanowicza (carewicz moskiewski). Zob. Tamże, s. 43-50.

11 J. Besala, Stefan Batory, Warszawa 1992, s. 118-119.

xii Volumina legum, wyd. J. Ohryzko, Petersburg 1859, s. 142-144.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*