Polski 7TP – niedoceniony czołg

Polskie konstrukcje nie były złe

W chwili wybuchu wojny Niemcy mieli aż 1445 czołgów PzKpfw Pz I. Drugim najliczniejszym pojazdem pancernym był Pz II – 1223 sztuki. Uzupełniało je 98 Pz III oraz 211 Pz IV.

Pz II był uzbrojony w 1 km 7,92 mm i 1 wkm 20 mm. Silnik o mocy 140 KM (103 kW) zapewniał mu prędkość 40 km/h po drodze oraz zasięg 190 km po drodze i 125 km w terenie. Pancerz o grubości do 14,5 mm (dopiero w późniejszych wersjach 5–35 mm) nie dawał mu dobrej ochrony.

Pz III budowany od 1937 roku był napędzany silnikiem o mocy 230 KM, zapewniającym prędkość 32 km/h. Zarówno kadłub, jak i wieżę, opancerzono płytami grubości zaledwie do 14,5 mm. Dopiero w 50 egzemplarzach wyprodukowanych bezpośrednio przed wojną z Polską zastosowano grubszy, bo 30 mm pancerz z przodu i po bokach kadłuba i wieży (tył kadłuba 20 mm). Uzbrojenie czołgu stanowiło działo 37 mm L/45 oraz trzy karabiny maszynowe kalibru 7,92 mm.

Kolejny niemiecki czołg średni Pz IV miał w 1939 roku kadłub opancerzony płytami 20 mm z przodu, 15 mm z tyłu i z boku, wieżę od 30 mm z frontu do 10 mm z tyłu. Uzbrojenie stanowiła krótkolufowa armata 7,5 cm L/24 oraz dwa karabiny maszynowe MG 34 (jeden w kadłubie i jeden w wieży).

Co mogła im przeciwstawić Polska?

Do połowy lat 30. Wojsko Polskie nie dysponowało żadną wyspecjalizowaną bronią przeciwpancerną. W 1935 roku kupiliśmy od koncernu Bofors bardzo dobre 37 mm działa przeciwpancerne. W 1939 już ok. 1200 tych dział mogło zwalczać pancerne zagony. Niewielkie, łatwe do ukrycia, proste w manewrowaniu działka były w stanie przebić pancerz każdego niemieckiego czołgu z odległości 500 m, a większości nawet z 1000 metrów4. Było też jeszcze prawie 400 po rosyjskich dział 75 mm, przystosowanych do prowadzenia ognia przeciwpancernego. Na koniec piechota i kawaleria dysponowały ok. 3500 szt. karabinów przeciwpancernych „Ur”, które z odległości 300 metrów przebijały  pancerz grubości 15 mm, a z odległości 150 metrów nawet 33 mm. Na koniec niemieckie czołgi mogły być oczywiście zwalczane przez dozbrojone w nkm 20 mm polskie tankietki TKS oraz czołgi 7TP z ich świetnym działkiem 37 mm.

Od momentu zakupu licencji tankietki Carden-Loyd Mk.VI i podjęciu w Polsce produkcji TK-3 i TKS, zdawano sobie sprawę, że tankietka uzbrojona w ciężki karabin maszynowy 7,92 mm nie może walczyć skutecznie z pojazdami pancernymi, a nadaje się jedynie do zwalczania siły żywej i pojazdów nieopancerzonych. Planowano więc zastosowanie karabinu maszynowego 13,2 mm wz. 25 Hotchkiss. Ponieważ w testach jego przebijalność pancerza okazała się niska, zrezygnowano z tej broni na rzecz uzbrojenia tankietek w działko kalibru 20 mm. Wszystko szło jednak jak po grudzie. Z powodu różnych błędów5 wkm 20 mm skonstruowano dopiero w 1937 roku w Fabryce Karabinów w Warszawie, a o przyjęciu na wyposażenie wojska zdecydowano w 1938 roku. Kolejne błędne decyzje co do miejsca produkcji spowodowały, że zamiast wyprodukować ok. 100-150 sztuk nkm 20 mm, powstało ich zaledwie do 50 egzemplarzy.

Tankietka TK-3
Tankietka TK-3

W efekcie zamiast planowanego uzbrojenia 115-150 tankietek w nkm 20 mm, uzbrojono tak zaledwie 23-24 TKS. A jak były skuteczne w walce z niemieckimi czołgami, opisał gen. Franciszek Skibiński, relacjonując wydarzenia z 9 września podczas obrony Łańcuta. – TKS-y ruszyły – najpierw kolumną, w wąwozie drogi, wzbijając chmury kurzu, paręset metrów od wsi rozwinęły się w linię po obu stronach drogi. (…) Rozległy się powolne, basowe serie najcięższych karabinów maszynowych, w które uzbrojone były czołgi TKS. Cóż za wspaniałe przeżycie – widok niemieckiego odwrotu! Najpierw jeden, później drugi, a jeszcze później trzeci czołg niemiecki wyraźnie zakulał i stanął. Załogi wyskakiwały prościutko pod ogień broni maszynowej – napisał6.

Tu należy dodać, że TK-3 i TKS, nawet z działkiem 20 mm, zawsze jednak miały być w polskiej doktrynie tylko pojazdami rozpoznawczymi, a wojsko chciało prawdziwych czołgów, przynajmniej w lekkiej wersji. I taki czołg powstał.

Czołg TKS
Czołg TKS.
Fot. Wikimedia Commons

W tym samym roku, w którym wyprodukowano w kraju pierwszą TK-3, zakupiono w Wielkiej Brytanii 38 czołgów lekkich Vickers E oraz licencję na ich produkcję w kraju. Vickers nie spełnił oczekiwań wojskowych, ale Wojskowy Instytut Badań Inżynierii niemal natychmiast po zakupie licencji rozpoczął projektowanie własnego czołgu, tylko wzorowanego na Vickersie. Zastosowano inny silnik – wysokoprężny Sauer BLDb przekonstruowany do mocy 110 KM (81 kW). Po serii prób czołg pod nazwą 7TP, wiosną 1935 roku został zatwierdzony do produkcji. Zamówiono, jako wariant przejściowy, 22 wozy w wersji dwuwieżowej z dwoma km. Dzięki temu, że w tym samym czasie armia zainteresowała się armatą przeciwpancerną kal. 37 mm firmy Bofors, szybko dogadano się ze Szwedami, że opracują również wieżę z tym działem dla naszych czołgów lekkich. W połowie 1937 roku ruszyła produkcja dodatkowo poprawionych 7TP w wersji jednowieżowej z działkiem przeciwpancernym i km w wieży.

Skoro wszystko szło tak dobrze to dlaczego do wojny z Niemcami mogliśmy wystawić raptem dwa bataliony i jeszcze 2 kompanie naszych 7TP?

Cóż, specjaliści orzekli, że opancerzenie 7TP o grubości 5-17 mm jest zbyt słabe. Potwierdziły to wyniki prób balistycznych prowadzonych przed wojną. Wozy tego typu były więc dość łatwym celem, zarówno dla wozów bojowych przeciwnika, jak i ich przeciwpancernej broni piechoty. Pz II mogły przebić pancerz naszego 7TP ze 100 m, standardowe niemieckie działo ppanc. z początku wojny 3,7 cm PAK 34/35 mogło niszczyć czołgi 7TP z dystansu nawet ponad 1000 m7.

One Comment

  1. Wojtek Michalec

    Dziękuję Panie Ryszardzie N. za artykuł. Jednak teza o „PRL-owskim zakłamaniu” nie została obroniona. Jako czytelnik pragnę zwrócić uwagę na kwestie strategi Kampanii Wrześniowej – przy takim rozlokowaniu polskich sił tzn. przy samej granicy – żadna broń pancerna by nam nie pomogła. Brak obrony opartej na przeszkodach naturalnych. Kiepska łączność – podatna na sabotaż. Słabe siły lotnicze – przewaga powietrzna wroga…

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*