Szlak Andersa t. 1,2,3 | Recenzja

Seria Szlak Andersa: Anders i jego armia. Tom 1, Matnia ’39 Tom 2, Cios w plecy Tom 3, Praca zbiorowa

Prezentujemy dziś Państwu trzy pierwsze tomy nowej serii wydanej nakładem Wydawnictwa Edipresse – Szlak Andersa. Kronika niezwykłego marszu przez trzy kontynenty. Stanowi ona niejako rozwinięcie Szlaku nadziei autorstwa znanego w Polsce brytyjskiego historyka Normana Daviesa, nie dziwi więc, że został on patronem tej interesującej, 40-tomowej kolekcji. Czy stanowi ona jednak rozwinięcie tematyki zawartej w dziele Daviesa, czy jest tylko jej powieleniem?

Historia Armii Andersa i jej tułaczki przez terytoria: Azji, Afryki i Europy, wciąż stanowi niewystarczająco udokumentowany rozdział historii. Cieszy więc, perspektywa podjęcia tego tematu przez Normana Daviesa. Jak widać, jego książka stała się impulsem do stworzenia również 40-tomowej serii. Pierwszy jej tom Anders i jego armia stanowi wprowadzenie do całości. Może jednak trochę zniechęcić czytelnika, który wcześniej sięgnął po Szlak nadziei, gdyż w dużej mierze oparty jest o cytaty z tejże książki. Na szczęście już drugi tom pokazuje, że nie jest to praktyka dla całej serii i nie stanowi ona jedynie kopii książki Normana Daviesa.

Kolejne tomy wnikają w problematykę konfliktu, jakim była II wojna światowa i losów II Rzeczpospolitej po agresji niemieckiej, a następnie sowieckiej. Za pomocą tabel i diagramów przedstawiono porównanie sprzętu wojskowego oraz stosunek sił 5 armii: polskiej, niemieckiej, sowieckiej, brytyjskiej i francuskiej w momencie rozpoczęcia konfliktu. Niestety jasno pokazują one dysproporcje pomiędzy Polską oraz jej głównym sojusznikiem Wielką Brytanią a Niemcami. Warto wskazać, że w momencie rozpoczęcia konfliktu armia brytyjska była liczebnie mniejsza od armii polskiej, w obu państwach występowały braki w artylerii i czołgach. Dane te jasno wskazują, że Wielka Brytania nie mogła udzielić Polsce pomocy, a tym samym spełnić swych sojuszniczych obietnic. Kluczowe znaczenie na rozstrzygnięcia polsko-niemieckiego konfliktu miała jednak dysproporcja w ilości samolotów i ich stan techniczny oraz technologiczny. 2 tysiące maszyn niemieckich przeciwstawionych zaledwie 400 polskim samolotom, szybko rozstrzygnęło walkę o panowanie w przestrzeni powietrznej.

Ważnym atutem i fundamentalną wartością serii Szlak Andersa jest ogrom materiałów, jaki udało się zebrać, a dzięki któremu cała kolekcja mogła ujrzeć światło dzienne. Ponad 2400 świadectw uczestników wydarzeń związanych z historią II wojny światowej, nieznane materiały archiwalne oraz zdjęcia stanowią esencję tego, co ma do zaoferowania cała seria.

Jednym z przykładów niezwykle ciekawych świadectw historycznych jest zamieszczona w tomie 3 Cios w plecy relacja kapitana Władysława Żarkowskiego przedstawiająca sytuację jego oddziału w momencie agresji Sowietów 17 września 1939 r. Pierwszego dnia konfliktu na wschodzie, sowieckie lotnictwo zrzuciło ulotki informujące ludność białoruską o idącym wyzwoleniu ze strony Armii Czerwonej. Grupa Żarkowskiego miał nawiązać kontakt i powstrzymać nacierające oddziały sowieckie, jednak już 18 września doszło do zmiany wcześniejszych planów. Oddział miał ruszyć w kierunku granicy z Łotwą, przekroczyć ją i dalej udać się do Anglii, aby kontynuować walkę. Część wojsk poszło w rozproszenie, gdyż zezwolono żołnierzom na powrót do rodzin. Ci, którzy pozostali, wykonali rozkaz i po tygodniowym marszu doszli do granicy. Strażnica po stronie polskiej obsadzona była już przez Rosjan, a Łotysze nie mogli oficjalnie pozwolić polskim żołnierzom na przekroczenie granicy. Wymyślono więc pewien fortel, aby nie wzbudzić podejrzeń Sowietów. Polski oddział symulował „atak” na łotewską strażnicę. Tuż po naruszeniu granicy żołnierze złożyli broń. Zostali nakarmieni i bardzo przyjaźnie przyjęci przez Łotyszy, którzy zakwaterowali ich w mieście Liepaja.

Seria 40 tomów zgrupowanych w kolekcji: Szlak Andersa. Kronika niezwykłego marszu przez trzy kontynenty wydanych pod patronatem Normana Daviesa, zapowiada się jako ciekawe uzupełnienie do dostępnych obecnie na rynku źródeł przedstawiających ową tematykę. Jest to pozycja solidna i zapewne nikt, kto się zdecyduje na jej zakup, nie będzie nim zawiedziony.

Ocena recenzenta: 5/6

Mariusz Sioch

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*