Po co Koronie pospolite ruszenie?

Nie za długo wytrzymaliśmy bez tematyki Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Trudno! Taka niestety (stety) moja pasja i dlatego bez tamtych czasów żyć i pisać nie mogę. A skoro przez minione trzy tygodnie odpoczywaliśmy od husarii i pospolitego ruszenia, dziś do nich wróćmy. I odpowiedzmy sobie na pytanie, po co to ostatnie było Rzeczpospolitej Obojga Narodów a […]

Wiedza i niewiedza historyczna

Przez ostatnie tysiąclecia wielu zrobiło naprawdę wiele, by potomni mogli posiąść rzetelną wiedzę historyczną o ich czasach. Niestety czasem jest i tak, iż wielu robi jeszcze więcej, by ta rzetelna wiedza się nie zachowała. Dlatego w naszych dziejach płonęły biblioteki, księgi i niektórzy naukowcy. Czasem pojawiali się i tacy, którzy rozmyślnie propagowali kłamstwa historyczne i– […]

Czy mówić prawdę to zawsze mieć rację?

Dziwne pytanie. Prawda? Takie trochę przewrotne, może podchwytliwe, na które odpowiedź powinna tak oczywista jak to, że 2 x 2 da nam 4. Pytanie dziwne, może trochę trudne, bo i trudną rzecz chciałem dziś poruszyć– czy zawsze, kiedy mówimy prawdę– w dowolnym temacie– będziemy mieć rację? Odpoczywając od ocen formacji wojskowych Rzeczpospolitej Obojga Narodów i […]

Po co Rzeczypospolitej husaria?

Ostatnio pozwoliłem sobie ocenić „po mojemu” pospolite ruszenie, tak powszechne w Rzeczpospolitej Obojga Narodów. O ile tę „formację” (z wszelkimi zastrzeżeniami tyczącymi się tego słowa), oceniać można długo i na różne sposoby dam jej już spokój. Niech każdy z Was, drodzy czytelnicy, wyrobi sobie o niej własne zdanie. Ja dziś „na warsztat” postanowiłem wziąć inny […]

Pospolite ruszenie – jak ocenić?

Komu z Was zdarza się czytywać teksty mojego autorstwa, dawno już pewnie dostrzegł pewną prawidłowość. Jeśli już zdarza mi się napisać coś dłuższego, to prawie zawsze o Rzeczpospolitej Obojga Narodów, no może rzecz ujmując ogólnie o czasach nowożytnych. Wiadomo jak to bywa, czasem z konieczności człowiek zajmie się i czymś innym, ale sporo mojej historycznej […]

Byle zdążyć…

Ciągle się gdzieś śpieszymy. Ciągle gdzieś biegniemy. I w sumie nic w tym dziwnego, bo wszyscy przecież jesteśmy bardzo zajętymi ludźmi. I żeby spiąć jakoś tą naszą dobę musimy się śpieszyć. Ale czasami i tak nie zdążymy. Gorzej jak nie zdążymy zrobić rzeczy najważniejszych. Dziś też będzie refleksyjnie i trochę melancholijnie. Komu to nie odpowiada […]

Dawno i nieprawda

Pamiętacie jak niedawno wszyscy doznaliśmy szoku, kiedy we wszystkich wieczornych serwisach informacyjnych (nieważne, jaką telewizję oglądamy) i w Internecie gruchnęła wiadomość, „Pułaski był kobietą!” I trzeba przyznać, że wielu z nas bezmyślnie podało tę informację dalej. A z tą całą kobiecością bohatera dwóch narodów nie do końca jest tak jak podały to media. Jaka zatem […]

„PeKiN” zniknie z mapy Warszawy? Kontrowersje wokół planów wyburzenia Pałacu Kultury i Nauki

Pałac Kultury i Nauki w Warszawie ochrzczony przez Warszawiaków mianem „pekinu” może niebawem lec w gruzach i zniknąć z mapy stolicy. Kilku prominentnych polityków obozu rządzącego zgłosiło niedawno postulat jego wyburzenia, choć jak wiadomo 10 lat temu Pałac wpisany został do rejestru zabytków. W mediach rozgorzała dyskusja, czy rozbiórka tego kontrowersyjnego, ale jednak historycznego obiektu […]

Niepokoje targające liberałem. Refleksje nieuporządkowane nad przemijaniem starego świata

Imaginacja jest straszną siłą, marzyciele zmieniają świat, kreują przyszłość, projektują rzeczywistość, ale muszą pamiętać o jednym – marzenie jest uwarunkowane treścią, substancją starego czy nowego świata. Robert Błądkowski, w artykule Gdy umiera stary świat’, zapomniał o aksjologii – rozpościerając pod moimi stopami swoje sny’ założył a priori, że jego poglądy na imaginowany, misternie konstruowany, stary […]

Publicystyka historyczna powinna być ciekawa – rozmowa z Piotrem Zychowiczem, historykiem

Czy wyobraża Pan sobie karanie więzieniem matematyka, który zacznie udowadniać, że 2×2=5? A w obecnych czasach oskarża się™negujących niemieckie zbrodnie o kłamstwo oświęcimskie i postuluje się™ surowe kary za jego propagowanie. A może jest to mimowolne uznanie wagi historii. Historiografia ważniejsza od nauk ścisłych? Przepisy o ściganiu „kłamców oświęcimskich” uważam za przejaw totalitarnych ciągot demokracji. […]