Uchodźcy wojenni i polscy żołnierze internowani na Litwie w czasie II wojny światowej | Recenzja

Gintautas Surgailis, Uchodźcy wojenni i polscy żołnierze internowani na Litwie w czasie II wojny światowej

Polscy uchodźcy wojenni doczekali się wielu publikacji. Ale nie ci, którzy znaleźli się na Litwie. Mało kto się nimi interesuje i prowadzi badania – zarówno po stronie polskiej, jak i litewskiej. Mało jest opracowań naukowych i wydawnictw źródłowych. Książka Gintautasa Surgailisa stara się syntetycznie ująć dotychczasowe ustalenia i poszerza je o nowe wiadomości dzięki kwerendom w litewskich archiwach.

Książkę można kupić klikając w link – Uchodźcy wojenni i polscy żołnierze internowani na Litwie w czasie II wojny światowej

Książka Gintautasa Surgailisa podzielona została na dwie podstawowe części – jedna poświęcona jest uchodźcom cywilnym, druga natomiast żołnierzom internowanym na Litwie. W każdej części autor wyróżnił konkretne problemy, którymi się zajmuje. Na 300 stronach autor starał się pokazać bardzo różnorakie aspekty związane z kwestią uchodźców i internowanych obywateli polskich różnej narodowości i wyznania.

Część pierwsza rozpoczyna się od pojawienia się uchodźców i żołnierzy we wrześniu i październiku 1939 r. Autor omawia administrację zajmującą się uchodźcami, prawo (m.in. Ustawę o uchodźcach wojennych) i sankcje przewidziane dla uchodźców (np. wydalenie z kraju lub obóz koncentracyjny), ale również Litwinów łamiących przepisy (np. zakaz ukrywania Polaków).

Przy okazji omówienia wysiedleń na Litwę dokonywane przez Niemców i Sowietów autor opisuje spór dyplomatyczny Litwy z Niemcami o wypędzanych przez żołnierzy Żydów, których zmuszano do przejścia granicy i trzymano na ziemi niczyjej. Surgailis charakteryzuje też starania władz litewskich o zmniejszenie liczby uchodźców i ich wyjazd do państwa trzecich, ale i kontrakcję Niemiec, które widziały w tym sposób na zwiększenie polskiej armii we Francji.

Innym wyjściem był powrót uchodźców do domu. Do okupowanej przez Niemców i ZSRR Polski. W przypadku Rzeszy wiązało to się z prawno-politycznymi przepychankami. Inne podejście prezentowały władze ZSRR, które szybko zapowiedziały, że przyjmą z powrotem internowanych i uchodźców pochodzących z zachodniej Białorusi i zachodniej Ukrainy.

Autor opisuje też jak wyglądała organizacja pomocy dla uchodźców i związane z tym spory między komitetami pomocowymi i Czerwonym Krzyżem oraz władzami litewskimi. Z problemami organizacji pomocy wiążą się kwestie zakwaterowania, aprowizacji, opieki medycznej i pozyskiwania środków na ową pomoc dla uchodźców, co w warunkach toczącej się za miedzą wojny i konieczności wcielenia Wileńszczyzny nie było łatwe. Dlatego też pomocy starały się udzielać organizacje z innych krajów. Jednym ze środków zaradczych miało być również rozesłanie uchodźców z Wileńszczyzny do innych miejsc w kraju, innym zaś zatrudnienie ich w litewskim, estońskim i łotewskim rolnictwie.

Uwagę zwrócić na należy na ciekawy fragment ksiązki o losach uchodźców w czasie okupacji sowieckiej – polityce ZSRR wobec obywateli polskich i organizowaniu pomocy dla nich. Autor porusza również problem antylitewskiej działalności uchodźców, nie zawsze wdzięcznych za pomoc i niekoniecznie przychylnie nastawionych do Litwinów.

Z grona uchodźców niejako wyróżnieni zostali Żydzi. Autor dużo miejsca poświęca polskim uchodźcom narodowości żydowskiej i żydowskim komitetom. Zapewne wynika to po części z aktywności organizacji żydowskich i pewnego oddzielenia pomocy dla Żydów od pomocy dla Polaków, Ukraińców i innych.

W drugiej części książki autor opisuje kiedy i jak polscy żołnierze przechodzili granicę litewską oraz jak te chwile wyglądały. Podaje tu przykłady braku chęci do oddania broni, rzucania jej, ale i samobójstw.

Surgailis omawia też m.in. kwestię mienia wojskowego odebranego polskim żołnierzom, podstawy prawne traktowania internowanych, ilość i strukturę internowanych (stopnie wojskowe, pochodzenie), tworzenie i wewnętrzną organizację obozów internowania, rozkład dnia w obozach, aprowizację, życie codzienne, strawę duchowa i kulturę – chór, orkiestra, teatr, pisma. Autor wskazuje też na fraternizację internowanych Polaków z pilnującymi ich Litwinami, co przejawiało się łamaniem przepisów (np. wspólnym piciem alkoholu, swobodnym wychodzeniem po zakupy).

W obozach internowani policjanci i żołnierze prowadzili też działalność konspiracyjną i antylitewską. Autor wzmiankuje też o kontaktach żołnierzy z wywiadem brytyjskim i francuskim. Problemem były również konflikty między internowanymi – zarówno na tle etnicznym, wyznaniowym, jak i między żołnierzami różnych stopni (szczególnie na linii szeregowi-oficerowie).

Surgailis omawia dalej zwalnianie z obozów, wyjazdy do ZSRR i Niemiec oraz ucieczki. Litwini próbowali przeciwdziałać zbiegostwu, ale nie potrafili sobie poradzić z tym problemem. Uciekinierzy otrzymywali bowiem pomoc zarówno ze strony Polaków, jak i zachodnich przedstawicielstw dyplomatycznych. Jak wskazuje autor, ucieczki nasiliły się, gdy w 1940 r. gruchnęła wiadomość o przekazaniu internowanych Sowietom.

Książka wzbogacona została o reprodukcje dokumentów oraz fotografie bohaterów, a w załącznikach opublikowano kolejne dokumenty (m.in. ustawę o uchodźcach wojennych, materiały dyplomatyczne i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych).

Niewątpliwym plus książki jest wielość poruszanych kwestii. Autor starał się pokazać problem polskich uchodźców i internowanych z różnych stron – od formalnych po zupełnie nieformalne, od życia codziennego po aspekt dyplomatyczny. Publikacja jest miejscami szczegółowa, a w innych zaś miejscach pobieżna. Trzeba jednak zauważyć, że jest to praca właściwie pionierska. Miejscami można odnieść wrażenie, iż książka pisana jest z pozycji „Litwini chcieli dobrze, a Polacy źle się zachowywali”, ale być może wynika to ze zbyt głębokiego czerpania ze źródła i osadzenia na tym źródle całości narracji w danym momencie. Mimo tych uwag książka Gintautasa Surgailisa warta jest uwagi – zarówno ze względu na nikłą znajomość problemu w Polsce, jak i zawartą faktografię.

Instytut Wydawniczy ERICA

Wydawnictwo Tetragon

Ocena: 4,5/6

Robert Witak

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*