Upamiętnienie gruzińskich oficerów z armii II RP

W trakcie swojego pobytu w Gruzji mieszkaniec Branic wbiegł na lodowiec Gergeti, na wysokość 3200 metrów, u podnóża jednego z najwyższych szczytów Gruzji – góry Kazbeg (5033 metrów n.p.m.).

W trakcie wojny polsko – bolszewickiej w szeregach armii II RP znalazła się duża ilość gruzińskich oficerów, którzy po opanowaniu ich ojczyzny przez wojska sowieckie nie mogli wrócić do swoich domów. Nową ojczyzną stała się dla nich Polska – przed 1939 r., w szeregach polskiej armii służyło około 100 oficerów pochodzenia gruzińskiego, wśród których było sześciu generałów. Po 17 września oddziały Armii Czerwonej wkraczające do Polski dysponowały imiennymi listami Gruzinów służących w polskiej armii. Oddziały NKWD rozstrzeliwały ich na miejscu. 10 Gruzinów zginęło w Kozielsku, część z tych którym udało się uniknąć pojmania przez Sowietów walczyło w szeregach Armii Krajowej. Upamiętnienia gruzińskich oficerów podjął się Benedykt Pospiszyl z Branic razem z Adrianem Riedelem z Roszkowa, którzy wbiegli na lodowiec Gergeti. Patronat honorowy nad wydarzeniem sprawował konsul Gruzji Nikoloz Nikolozishvili. „W ten sposób chcieliśmy upamiętnić i oddać hołd gruzińskim oficerom, którzy przed drugą wojną światową służyli w polskiej armii” – mówi dr Benedykt Pospiszyl, historyk, dyrektor Zespołu Szkół Medycznych w Branicach, pasjonat biegania i maratończyk. „Kiedyś trafiłem na notatkę mówiącą o tym fakcie. Strasznie mnie to zaciekawiło. Zgłębiłem ten ciekawy temat i postanowiłem rozpowszechnić go szerzej, m.in. organizując taki bieg. Bieg trwał cztery godziny. Wykorzystaliśmy jedyny dzień w ciągu tygodnia pobytu w Gruzji, w których warunki pogodowe pozwoliły na zrealizowanie naszego planu” – wyjaśnia biegacz.

Piotr Rapiński

Źródło: nto.pl

Fot.: Odprawa oficerów polskiego pułku kawalerii na froncie południowym w 1920. Fot. Wikipedia Commons.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*