W służbie rosyjskiej propagandy

I stało się. Prezydent Federacji Rosyjskiej znów zabrał głos w temacie II wojny światowej. I palnął taką mega głupotę, że szkoda gadać. Ale skomentować należy! Bo choć z głupotą się nie dyskutuje czasem interweniować trzeba! A ja teraz postaram się Wam pokrótce podsumować całą awanturę wywołaną przez „prawie cara”.

Prezydent Rosji Władimir Putin sygnował niedawno swym podpisem artykuł na temat II wojny światowej, w którym zarzuca politykom europejskim, w szczególności polskim, iż chcą „zamieść pod dywan” układ monachijski z 1938 roku. Tekst, który ukazał się na łamach amerykańskiego magazynu „The National Interest” najprościej mówiąc winę za wybuch najkrwawszego konfliktu w dziejach przypisywał kierownictwu państw polskiego, brytyjskiego i francuskiego z lat 1938 i 1939. Generalnie cały tekst to jedno wielkie kłamstwo historyczne. I choć jest murowanym kandydatem do historycznej bzdury 2020 roku, to nie można pozwolić by taka narracja utrwaliła się w świadomości społecznej. I po to ten tekst!

Artykuł napisany przez kogoś z otoczenia Putina a podpisany przez samego prezydenta jest próbą obrony założeń sowieckiej polityki zagranicznej z drugiej połowy lat trzydziestych XX stulecia. I to z pozycji a priori! A przy tym autor wspina się tam na wyżyny pisarstwa propagandowego tak dobierając dokumenty, by uzasadniać swoją teorię. W tym kontekście warto przywołać stanowisko rosyjskich historyków z lat dziewięćdziesiątych kiedy to pisali, iż „miecz nazistowski wykuwał się w ZSRS”. Dziś w Rosji nawet nie wolno tak mówić a co dopiero pisać, ale jest to – cytując klasyka – oczywista oczywistość dla wszystkich historyków. Narzędziem tego procesu był między innymi układ w Rapallo z 1922 r., a następnie kolejne układy sojusznicze, które dawały Niemcom między innymi dostęp do poligonów sowieckich czy umożliwiały im produkcję broni na terenie ZSRR. I choć w 1933 roku sojusz został zawieszony to powrócił ze zdwojoną mocą w sierpniu 1939 roku!

I nie jest tak jak twierdzi to rosyjski prezydent! Nikt na zachodzie nie musi ukrywać archiwów na temat II wojny światowej, bo wszystkie niewygodne kwestie dla Brytyjczyków czy amerykanów już dawno zobaczyły światło dzienne. Jedynym państwem, która ukrywa coś o tej historii jest właśnie Rosja!

Ponadto w tekście z „The National Interest” mamy do czynienia z najprawdziwszym powrocie do narracji i polityki historycznej z czasów stalinowskich, co niestety znajduje obecnie zwolenników w kilku krajach europejskich, między innymi w Niemczech. Po za tym taki rewizjonizm historyczny w tym konkretnym momencie służy niewątpliwie przede wszystkim interesom dyplomatycznym Federacji Rosyjskiej! Wszak tak właśnie w największym państwie świata traktuje się historię. Tylko i wyłącznie, jako narzędzie bieżącej polityki. I niestety Moskwie wychodzi to świetnie!

Tyle mam do powiedzenia na ten temat. Bo dalej już nie ma co dyskutować z rosyjską propagandą! Bo nikt nie wygrywa z nią w grę, której zasady sami ustalają!  

Da!

Dawid Siuta

ILUSTRACJA: Dokument tajnego protokołu do paktu z 23 sierpnia 1939 r. z podpisami J. Ribbentropa i W. Mołotowa. Tekst niemiecki (wikimedia commons)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*