Kończy się pokolenie weteranów, którzy bronili Polski w 1939 roku. Choć już nieliczne właśnie skurczyło się o ułana zmarł Franciszka Karpę, który zmarł w Toruniu. Dożył wieku 103 lat. Był najstarszym żyjącym polskim ułanem.

Franciszek Karpa urodził się w 1915 r. w Działdowie. Do wojska II RP trafił w wieku 22 lat. Od samego początku służył w 11. Pułku Ułanów Legionowych w Ciechanowie. We wrześniu 1939 roku został zmobilizowany i jako żołnierz kawalerii brał udział w walkach o Przasnysz i obronie Warszawy. Po kapitulacji stolicy trafił do niemieckiej niewoli, gdzie pracował, jako robotnik w Królewcu, który po zakończeniu walk w 1945 przypadł ZSRR.

Do Polski powrócił w październiku 1945 r. Zamieszkał w Toruniu, gdzie spędził resztę życia. Nie wrócił jednak do wojska.  Pracował na kolei i w handlu. Był rzeźbiarzem hobbystą i swą pasją starał się zarażać młodzież. Udzielał się też w związkach kombatanckich. Ułan Karpa zmarł 5 lutego 2019 roku, miał 103 lata.

Źródło: Onet.pl
Fot. UM Toruń

Dawid Siuta