Wakacje w Trzeciej Rzeszy│Recenzja

J. Boyd, Wakacje w Trzeciej Rzeszy. Narodziny Faszyzmu oczami zwykłych ludzi

Zazwyczaj pobyt w innym kraju traktujemy jako okazję do wypoczynku i relaksu. Nie mniej podobnie było w okresie międzywojennym. Może trudno w to uwierzyć, ale całkiem spora liczba obcokrajowców przybywała w celach turystycznych do Trzeciej Rzeszy. Ich wrażenia z pobytu w kraju Hitlera były zazwyczaj pozytywne. Jak to możliwe? Na to pytanie stara się odpowiedzieć autorka książki „Wakacje w Trzeciej Rzeszy”.

Wspomnianą przeze mnie autorką jest Julia Boyn, brytyjska historyk słynąca z dużej dbałości o dobierany przez siebie materiał źródłowy. Jej prace są bardzo poczytne w anglojęzycznym świecie. Do tej pory wydała m. in. „A Dance with the Dragon” opisującą środowisko cudzoziemców w Pekinie na początku XX wieku oraz „The Excellent Doctor Blackwell” o pierwszej kobiecie lekarce. Jej znajomość realiów niemieckich spowodowana jest długim pobytem w tym kraju. W latach 70-tych i 80-tych mieszkała w Niemczech, jako żona dyplomaty. Obecnie przebywa w Londynie.

Ze względu, jak twierdzi autorka, na współcześnie szeroko znane hitlerowskie zbrodnie nie jesteśmy w stanie w pełni obiektywnie spojrzeć na epokę dwudziestolecia międzywojennego w Niemczech. Z tego powodu zdecydowała się zebrać relacje cudzoziemców przebywających w Trzeciej Rzeszy. Osobistości takie jak Charles Lindbergh oraz David Lloyd George to tylko niektóre z nich. Oprócz tego nie zabrakło opinii wielu mniej znanych postaci. Julia Boyn zebrała ogromną ilość relacji studentów, polityków, muzyków, dyplomatów, uczniów, komunistów, poetów, dziennikarzy, sportowców, sympatyków faszyzmu oraz zwykłych turystów. Wielu z nich podróżowało do Niemiec w celach służbowych, inni chcieli spędzić w nich miły urlop. Daję to bardzo szeroki wachlarz opinii z przeróżnych środowisk. Jak w ich oczach wyglądała Trzecia Rzesza? Czy roiła się im, jako upiorny kraj pełen zbrodni? Czy raczej, jako sympatyczne miejsce na spędzenie wakacji? Odpowiedź na to nie zawsze mogła być jednoznaczna.

Praca ma charakter naukowy, ale jest napisana spójnym i łatwym w odbiorze językiem. Jej struktura przypomina niemal relację dziennikarską, dzięki czemu potrafi budzić ciekawość u czytelnika. Cechy te z pewnością pomagają zaskarbić sobie gust szerszego grona odbiorców. Każdy zainteresowany tą tematyką spokojnie może sięgnąć po tą pozycję. 

Na strukturę pracy składa się 21 rozdziałów. Każdy z nich przedstawia inne zagadnienie dotyczące pobytu obcokrajowców w Trzeciej Rzeszy i ich postawy wobec rodzącego się reżimu. Na pochwałę zasługuję umieszczenie w książce wielu ciekawych fotografii i ilustracji. Czas, jaki omawia książka stanowi okres od 1918 roku, kiedy to po zakończonej wojnie na nowo wpuszczono obcokrajowców do Niemiec. Następne rozdziały ukazują stan, jaki miał miejsce przed dojściem nazistów do władzy. Potem zagadnienie pobytu cudzoziemców omówione jest przez pryzmat rodzącego się ruchu nazistowskiego i jego przejęcia władzy w Niemczech. Kolejne rozdziały opisują opinię przebywających w Trzeciej Rzeszy obcokrajowców, aż do wybuchu II wojny światowej.

Praca stanowi całkiem nowatorskie i odkrywcze podejście do tego zagadnienia. Większość materiału źródłowego stanowiły nigdy dotąd niepublikowane materiały archiwalne, zapiski świadków i prywatne relacje. Wykorzystany materiał jest ogromny. Warto zwrócić uwagę na jego różnorodność. Autorka wykorzystała nawet chińskie źródła. Uważam warsztat autorki za bardzo dobry i zasługujący na uznanie. Praca z pewnością nie wyczerpuje wszystkich zagadnień związanych z tą tematyką i nie stara się tego robić. Daje ogólny, ale zarazem spójny obraz Trzeciej Rzeszy widzianej oczami cudzoziemców, którzy w niej przebywali. Jest to bardzo dobra praca godna polecenia.    

Wydawnictwo:  Prószyński i S-ka

Ocena: 5/6

Grzegorz Gomułka