Walka karnawału z postem… czyli słów kilka o zapustach staropolskich

Jacek Kaczmarski śpiewał w jednej ze swych pieśni: „(…) karnawałowo-postną ucztą jak się patrzy/Uraduję bliski sercu ludek wasz żebraczy./Żeby w waszym towarzystwie pojąć prawdę całą:/Dusza moja – pragnie postu, ciało – karnawału!”. Przekonajmy się czy człowiek polskiego baroku zanuciłby za poetą Wojnę postu z karnawałem.

Zima, las otulony grubą warstwą śniegu, pobrzękiwanie dzwoneczków na końskich uprzężach, ogromne sanie mknące przez gęstwinę. Kulig zorganizowała szlachta z pewnego małopolskiego dworku, która przy wtórze muzykantów i śmiechu postanowiła świętować ostatnie dni karnawału objeżdżając okoliczne dworki. Myli się jednak ten, kto myśli, że wszyscy sąsiedzi z utęsknieniem wypatrywali gości. Wiedzieli oni, że uczestnicy kuligu, niczym szarańcza, przyjadą, wyjedzą wszystkie zapasy i odejdą siać dalsze spustoszenie w sąsiedzkich spiżarniach. Bo przecież „kulig, ta zabawa jeszcze od Popiela, ma za cel, by każdemu zalała gardziela”[1]. Pomimo niechęci spowodowanej czynnikami ekonomicznymi nikt nie odmawiał gościny. Wszakże karnawał rządził się swoimi prawami.

J. Chełmoński  - Kulig
J. Chełmoński – Kulig

Zapusty były od wieków uprzywilejowaną porą wszelkiego rodzaju zabaw, widowisk, maszkar, uczt, wesołości i pustoty (…). Zapusty, rozpoczęte suto i wesoło godami [Boże Narodzenie], kończono równie suto i mięsno ostatkami, które zwano także kusymi dniami czyli kusakami (…)”[2]. Wszystkie stany społeczne starały się jak najlepiej wykorzystać czas przed nadchodzącym postem. Bawiono się zatem hałaśliwie i hulaszczo na królewskim dworze, w magnackich rezydencjach, dworach szlacheckich, szynkach i karczmach. Zabawom towarzyszyło nieumiarkowane spożywanie tłustych potraw zapijanych ogromnymi ilościami alkoholu. Świetnie obrazuje to utwór Mięsopust ze zbioru Kiermasz wieśniacki… z pierwszej połowy XVII wieku (zaliczany do literatury sowizdrzalskiej) autorstwa Jana z Wychylówki: „mięsopusty, zapusty, /Nie chce państwo kapusty, /Wolą sarny, jelenie /I zubrowe pieczenie./(…)/ A kuropatwy zjadszy, /Do taneczka powstawszy, /Po tańcu w małmazyją /I tak sobie podpiją (…)”[3].

Dwór królewski oraz członkowie rodów magnackich gustowali szczególnie w balach, gdzie przy suto zastawionych stołach, tańcząc oraz grając w gry towarzyskie, bawiono się do rana. Za czasów panowania Augusta III w stolicy pojawiły się, za sprawą Włocha Salvadora, reduty, czyli bale maskowe. Charakteryzowały się one opłatą za wejście, czyli tzw. wchodnym. Jędrzej Kitowicz opisywał, iż na balach tych czas schodził na tańcu, grze w karty oraz wnikliwym obserwowaniu współbiesiadników[4].

Szlachta z kolei upodobała sobie kuligi. Etymologia słowa nie jest do końca jasna. Zygmunt Gloger w Encyklopedii staropolskiej opisywał kilka wariantów pochodzenia wyrazu. Może on pochodzić od słowa kul, który oznaczał snop czegoś, w tym przypadku mogło chodzić o zebranych na zabawę sąsiadów. Możliwe jest również pochodzenie od słowa kula, czyli krzywuła, oznaczającego zakrzywioną laskę, jaką przesyłano od domu do domu, zwołując wiece powiatowe, a także kuligi[5]. Aleksander Brückner w Słowniku etymologicznym języka polskiego podawał, iż kulig wywodzi się prawdopodobnie od słowa kulik, „gdyż szlachta w tłumnym i szumnym korowodzie odwiedzała dwory sąsiedzkie, szukając rzekomo ptaka kulika. Być może źródła skojarzenia głośnej zabawy z kulikiem należy szukać w fakcie, iż ptaki o tej nazwie były dokuczliwe ze względu na naprzykrzanie się i krzykliwość”[6]. Tak też było ze szlachtą urządzającą tę zabawę, bowiem kilku Panów Pasków porozumiewało się ze sobą i wraz z całą rodziną i służbą, a często przy wtórze przygrywających muzykantów, „odwiedzali” najbliższego sąsiada, którego objadali i opijali. Po konsumpcji zabierali objedzonych i ruszali do następnych dworów. Jędrzej Kitowicz pozostawił opis kuligu, który na twarzach współczesnych czytelników powoduje uśmiech. Jednak naszym przodkom do śmiechu na pewno nie było:

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*