Wilno. Dzieje i obraz miasta | Recenzja

Ryszard Jan Czarnowski, Eugeniusz Wojdecki, Wilno. Dzieje i obraz miasta

Wilno – najważniejsze miasto na Litwie, pełniące rolę stolicy tego zaledwie 3 mln narodu. Obecnie miasto wraz z aglomeracją liczy około miliona mieszkańców, co jasno obrazuje jak ważną rolę pełni dziś dla niewielkiego państwa litewskiego. Jednak historia Wilna nierozłącznie związana jest także z Polską i Polakami. Jeszcze w przededniu II wojny światowej miasto liczyło około 200 tys. mieszkańców, z czego około 60% stanowili Polacy, a 30% Żydzi. Trwają spory, czy Litwini w swej obecnej stolicy stanowili chociażby trzecią mniejszość narodową, gdyż prawdopodobnie ustępowali na tym polu również Rosjanom. Jak więc przez lata swojego istnienia zmieniało się miasto i jaki wpływ wywarła na nim przynależność do kolejnych podmiotów państwowych? Dowiedzieć się tego można z najnowszej książki Wydawnictwa Jedność – Wilno. Dzieje i obraz miasta.

Najnowsza książka Ryszarda Jana Czarnowskiego oraz Eugeniusza Wojdeckiego jest kolejną już po Lwów. Dzieje miasta książką poruszającą temat miast nierozerwalnie związanych z polskością, których obecnie w granicach Rzeczpospolitej próżno szukać. Czy doczekamy się kolejnej książki tychże autorów tym razem o Grodnie? Niestety na dzień dzisiejszy nic takiego nie zostało zapowiedziane, jednak jak sądzę jest to bardzo prawdopodobne.

Wracając jednak do książki to stanowczo różni się od swej poprzedniczki o Lwowie. Podzielona została ona na dwie części: pierwsza opisuje historię miasta, druga zaś to zbiór fotografii i informacji na temat zabytków sakralnych.

Ciekawostkę i przedmiot sporów historyków stanowi geneza założenia miasta. Legendy mówią o smoku, który nawiedzał gród. Skojarzenie ze smokiem wawelskim i Krakowem jak najbardziej uzasadnione, ale pojawia się również motyw warszawski, gdyż owego smoka nazywano… Bazyliszkiem. Smok pokonany został podobnie jak warszawski Bazyliszek za pomocą lustra, gdy ujrzał swoje odbicie.

Istnieje jednak legenda, w której zawierać się może jakaś prawda i związana jest ona z osobą księcia Giedymina, prawdopodobnie najważniejszej postaci historycznej dla Litwinów. Otóż Giedymin miał przerwać polowanie i zasnąć w lasach, gdzie dziś ulokowane jest miasto. Przyśnić się mu miał wilk w zbroi agresywnie łypiący z wierzchołka góry znajdującej się nieopodal. Kapłan, do którego zwrócił się władca w sprawie interpretacji swego snu, uznał go za niezwykle pozytywną wróżbę:

Żelazny wilk w zbroi oznacza gród nie do zdobycia, który w tym miejscu założysz. Powstanie potem miasto, z którego władcy będą rządzili swymi i obcymi ziemiami. A wycie wilka oznacza sławę i budzenie strachu u wrogów. I dasz nazwę temu miejscu od rzek Wilii i Wilejki, co w tym miejscu płyną.

O ile samo powstanie miasta może budzić wątpliwości o tyle jego dalsza historia jest dość dobrze znana. Miasto zaczęło kwitnąć po załamaniu się potęgi Zakonu Krzyżackiego w wyniku  wielkiej wojny lat 1409-1411. Odtąd wyrosło ono do roli najważniejszego ośrodka państwowości Wielkiego Księstwa Litewskiego, a następnie jednego z kluczowych miast Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

Upadek Rzeczpospolitej oznaczał zmarginalizowanie roli miasta, które niedługo później zaznało straszliwej klęski związanej z rywalizacją pomiędzy Francją Napoleona, a Rosją cara Aleksandra. Wycofująca się, rozbita wielka armia w swym marszu ze wschodu dotarła do Wilna, gdzie przeszło 60 tys. wygłodniałych i schorowanych żołnierzy rzuciło się na zapasy miejskie. Nie oszczędzono niczego. Gdy jakiś czas później car Aleksander wizytował miasto po zdobyciu go przez armię gen. Czaplicy spotkał się z obrazem niewyobrażalnej nędzy i głodu. Aby uzmysłowić sobie tragedie miasta należy przywołać częste komunikaty mówiące o aktach kanibalizmu wśród mieszkańców Wilna.

Zagładę „polskiego” Wilna przyniosła II wojna światowa, granice jałtańskie i żmudny proces przymusowych wysiedleń z miasta, ale także bestialskie aresztowania i szykany ze strony nowych sowieckich władz. Zmiany składu narodowościowego miasta w porównaniu z okresem sprzed II wojny światowej są diametralne. Całkowitej eksterminacji doznali Żydzi wileńscy, których pomordowano wraz z polską inteligencją miasta w Ponarach. W roku 2011 Litwini stanowili 63,2% mieszkańców miasta, a Polacy zaledwie już 16,5%, Żydzi 0,4%.

Losy Wilna podobnie zresztą jak Lwowa jasno obrazuje straszliwą klęskę, jakiej doznała II Rzeczpospolita w czasie II wojny światowej. Dlatego dobrze, że powstała książka przedstawiająca historię tego niezwykle ważnego dla Polski miasta. Szkoda jednak, iż autorzy nie kontynuowali koncepcji jaka przyświecała im pierwszej książce o Lwowie. W Wilno. Dzieje i obraz miasta zbyt mocno skupiono się na ukazaniu motywów sakralnych miasta, które jak się wydaję nieco przytłaczają książkę. Razi również w wielu miejscach potoczność wyrażeń autorów, miała ona zapewne służyć łatwiejszemu dotarciu szczególnie do ludzi młodych. Jednak wydaje się, że ten zabieg nie jest właściwy dla takiego rodzaju książki.

Ocena recenzenta: 4,5/6

Mariusz Sioch

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*