Wojna krymska i jej konsekwencje – Część I

Pretekstem dla Rosji stał się spór, który toczył się o prawo opieki nad miejscami świętymi w Palestynie. Symbolem opiekuna miejsc świętych było posiadanie kluczy do Świątyni Narodzenia Pańskiego w Betlejem, które od poł. XVIII wieku posiadali prawosławni. Z Rosji przybywało najwięcej pielgrzymów, a władze rosyjskie w większości pokrywały koszty utrzymania tej świątyni. Z tego powodu wielkie rozdrażnienie Rosji wywołały roszczenia wysuwane przez władze francuskie, aby dopuścić katolików do pełnienia tych funkcji, tym bardziej że sułtan był skory ulec tym postulatom. Francja wysuwając taki postulat nie kierowała się swoim katolicyzmem, lecz chęcią poróżnienia głównych państw Anglii, Rosji i Austrii, aby w ten sposób móc przerwać współpracę państw, które w 1815 roku złamały potęgę Francji Bonapartego, a tym samym zburzyć porządek wiedeński. Car sądził, że Wielka Brytania będzie obawiała się prób odbudowy hegemonii Francji i zawiąże większą współprace z nim, aby do tego nie dopuścić. Jednak jego rachuby były nietrafione, gdyż to właśnie Rosja bardziej zagrażała Anglii. A wynikało to z rywalizacji gospodarczej, ponieważ handel rosyjski przechodzący przez cieśniny czarnomorskie był konkurencyjny z jej towarami, które szły do Turcji, co wpływało niekorzystnie na ich gospodarkę, poza tym na mocy układu z Turcją z 1849 r. Rosja posiadała protektorat nad Mołdawią oraz Wołoszczyzną i poprzez swoje uprawnienia utrudniała eksport zboża z Turcji do Wielkiej Brytanii. Natomiast Francję w ogóle ignorował z powodu licznych wewnętrznych zawirowań i zmian władz. Już na początku 1853 r. Mikołaj rozmawiał z brytyjskim ambasadorem Seymourem, którego zapoznał ze swoimi planami podziału zdobyczy po upadku Turcji. Konstantynopol miał zostać wolnym miastem, Serbia i Bułgaria miały zyskać niepodległość, Bosfor miał być w rękach rosyjskich, Dardanele austriackich, Wielka Brytania miała dostać Rodos z Kretą, natomiast Wołoszczyzna, Mołdawia i Serbia z Bułgarią miały znaleźć się pod protektoratem rosyjskim[2]. Jednak rząd angielski ostro skrytykował swojego ambasadora za te rozmowy i odmówił jakiejkolwiek zgody na taki rozwój wypadków. W tym samym czasie Mikołaj wysłał do Stambułu ks. Nachimowa do sułtana z żądaniem poddania jego opiece prawosławnych z zastrzeżeniem, że jeśli nie wyrazi zgody, wojska rosyjskie zajmą księstwa naddunajskie. Sułtan jednak po konsultacjach z rządami angielskim i francuskim odrzucił żądania rosyjskie, na co odpowiedzią cara było zajęcie tych terenów. Po tych wydarzeniach władze francuskie i brytyjskie starając się uniknąć konfliktu wysłały swoje okręty, które zarzuciły kotwice u wejścia do Dardaneli. Miał być to sygnał dla cara, że Turcja może liczyć na ich pomoc i że powinien się wycofać ze swoich planów wojennych. W trudnej sytuacji znalazła się wówczas Austria, nie chciała bowiem wzrostu potęgi Rosji w rejonie cieśnin i na Bałkanach, poza tym poparcie dla Rosji oznaczało wojnę z Francją. Cesarz austriacki obawiał się, że Francję poprą Włosi, i dokona się zjednoczenie tych terenów pod berłem dynastii sabaudzkiej. Z drugiej strony nie udzielenie poparcia kosztowałoby ich konflikt z Rosją i zerwanie sojuszu, który trwał od 1815 roku.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*