Wojna krymska i jej konsekwencje – Część I

Cienka Czerwona Linia

Teren Bałakławy dzielił się na dwie doliny – północną i południową. Celem ataku miało być zdobycie umocnień ziemnych. Wojskami brytyjskimi dowodzili lord Raglan, generałowie: Nolan, Cardigan, Charles i Cathcart. W początkowej fazie bitwy Rosjanie odnosili sukcesy i zdobywali kolejne reduty. Jednak najważniejszym wydarzeniem, które wpłynęło na rozwój dalszej sytuacji był brak porozumienia się angielskich dowódców, który miał fatalne skutki. Lord Raglan postanowił przystąpić do ofensywy i odebrania utraconych dział. Dokonać tego miała Lekka Brygada złożona z ok. 660 jeźdźców[10]. Jednak rozkaz wydany był w pośpiechu i stał się niezrozumiały dla gen. Cardigana. Dlatego wraz z gen. Lucanem zdecydowali się na szarże na front w dolinie północnej, pomimo braku dokładnego rozpoznania terenu. W czasie ataku gen. Nolan i Cardigan zorientowali się, że popełnili błąd, ale dla brygady było już za późno, dostała się w sam środek ognia. Podjęto próby ratowania żołnierzy, z pomocą przyszedł gen. Bosquet wraz ze swoja francuska jazdą, aby umożliwić im odwrót. Zginęło łącznie ok. 600 osób po stronie francusko – brytyjskiej. Dolina ta zaś została nazwaną „Doliną śmierci”. Po bitwie generałowie wzajemnie oskarżali się o spowodowanie klęski, która była bezcelowa. Największym jednak ciosem było dla Anglików poczucie klęski moralnej, świadomość bezsensownego poświęcenia tylu żołnierzy oraz uzmysłowienia sobie, że doprowadzili do tego nieudolni dowódcy.[11]Po tym zwycięstwie Rosjan postanowili wykorzystać okazję i wydać przeciwnikowi nową bitwę. Sprzyjał temu fakt, że po otrzymaniu posiłków liczebność armii gen. Mienszykowa wynosiła ponad 105 tys. a armii jego przeciwników tylko ok. 70 tys.

Działania wojenne rozpoczęte 5 listopada 1854 przeszły do historii jako bitwa pod Ikermanem. Jej celem było zdobycie miasta i portu oraz uprzedzenie szturmu na Sewastopol. Mienszykow zdawał sobie, bowiem sprawę z faktu, że gdy tylko przybędą posiłki dla armii sojuszniczej nastąpi silny i zmasowany szturm, którego być może nie zdołają odeprzeć. Na głównodowodzącego wyznaczył gen. Dannenberga, tylko po to, aby mógł w razie niepowodzenia zrzucić na niego winę za poniesioną klęskę.[12] Sam zostawił sobie możliwość nadzorowania walki, co doprowadziło do poniesionej klęski gdyż jego rozkazy były sprzeczne z rozkazami gen. Dannenberga, co wprowadziło chaos i zamieszanie wśród wojska. Doprowadziło to do tego, że każdy odział działał według uznania swojego dowódcy.

Pomimo tych wszystkich zawirowań walki były bardzo ciężkie i krwawe, a wojska lorda Raglana uratowało przybycie posiłków francuskiej artylerii i piechoty gen. Bousqeta. Wobec walk prowadzonych w takich warunkach Rosjan nie uratowało nawet posiadanie przewagi liczebnej, ponieśli klęskę. Straty ich wyniosły ok. 12 tys. a po stronie francusko – brytyjskiej ok. 3,3 tys. Car rozczarowany przegraną odwołał Mienszykowa, którego obarczano winą za przegraną i na nowego dowódcę Krymu mianował gen. Gorczakowa. W bitwie pod Ikermanem powtórzono stare błędy spod Almy. Tak jak wtedy, tak i teraz nie znano celu, nie było dobrego rozpoznania ani dobrego planu ataku. Bitwa ta miała też znaczenie w aspekcie psychologicznym. Wojsko zaczęło tracić zaufanie do swoich dowódców, dostrzegając, że nie są oni w stanie sprawnie i szybko przeprowadzić zwycięskiego ataku. Przestali też wierzyć w możliwość odniesienia zwycięstwa i jedyne, czego się teraz spodziewali to szybkiej klęski.[13]Tymczasem w Sewastopolu dalej kontynuowano prace fortyfikacyjne, budowano nowe reduty, bastiony i stanowiska operacyjne. Wojna przybrała charakter pozycyjny, a wojska sojusznicze skupiły swoją uwagę na trzech redutach rosyjskich: Wołyńskiej, Kamczackiej i Selengińskiej. Zbudowane zostały na początku 1855 i broniły Kurhanu Małachowskiego.

Rosyjskie linie obrony w Sewastopolu

Gdy na Krymie przygotowywano się do nowego szturmu, w Europie toczyły się walki dyplomatyczne mające na celu pozyskanie nowych sojuszników do walki z Rosją. Zaczęto coraz bardziej naciskać na Austrię, aby wyraźnie opowiedziała się po którejś ze stron. Zaczęto dawać jej sygnały, że jeśli nie przystąpi do koalicji, to w traktacie pokojowym nie będą uwzględnione jej interesy nad Morzem Śródziemnym, Bałkanach i Bliskim Wschodzie oraz że dalsza neutralność może spowodować większe zainteresowanie Napoleona III sprawami włoskimi i udzieleniem przez niego poparcia ideom zjednoczeniowym. Austria nie miała więc wyboru i 2 grudnia 1854 r. podpisała sojusz z Francją i Wielką Brytanią. Celem tego sojuszu było wymuszenie na Rosji przyjęcia przez nią warunków pokojowych zaproponowanych przez wyżej wymienione państwa. Jeśli zaś by je odrzuciła, sojusznicy podjąć mieli dalsze kroki wojenne wspólnie, przy czym Austria udostępnić miała obszar Księstw Naddunajskich dla wojsk sojuszniczych. W zamian za to Francja i Wielka Brytania zobowiązały się do poszanowania przynależności do Austrii jej włoskich prowincji. Jednak warunki zaproponowane Rosji były dla niej nie do przyjęcia, gdyż oznaczałyby dla niej totalną klęskę. Musiałaby bowiem zniszczyć swoje twierdze na Morzu Czarnym, ograniczyć wielkość Floty Czarnomorskiej, a premier angielski Palmerston miał nawet plany oderwania od niej niektórych jej terenów jak np. ziem polskich czy Kaukazu. [14] Ks. Gorczakow nie mógł przyjąć tych warunków jako zagrażających suwerenności Rosji, natomiast przedstawił własną propozycję warunków, które zawierały swobodę poruszania się po Morzu Czarnym i Śródziemnym, ograniczenie floty oraz otwarcie cieśnin czarnomorskich dla wszystkich okrętów. Propozycje nie zostały zaakceptowane. Jedynym sukcesem sojuszników było jeszcze pozyskanie jako nowego sprzymierzeńca przeciwko Rosji Królestwa Sardynii. Premier Sardynii Cavour, choć początkowo niechętny, dał się przekonać dopiero, gdy uzyskał zapewnienie, iż podczas obrad pokojowych będzie mógł poruszyć problem zjednoczenia Włoch. Udział w wojnie zapewniał też przewagę nad Austrią. Cavour zdawał sobie sprawę, że wojna z Austrią o wyparcie jej z ziem włoskich będzie trudna, dlatego tym bardziej z radością przyjął jej postawę podczas wojny. Nie poparła ona Rosji a coraz bardziej przechylała się na stronę sojuszników poprzez co utraciła długoletni sojusz z carem. Dodatkowo z powodu ciągłych wahań decyzyjnych zraziła do siebie i Anglię i Francję. Wszystko to spowodowało, że Sardynia wypełniła powstałżą lukę po stronie sojuszników i zyskała tym ich poparcie. Wszystkie te okoliczności spowodowały podpisanie traktatu sojuszniczego w styczniu 1855 r. i wysłanie na Krym 15-tysięcznego korpusu pod wodzą gen. Alfonsa La Marmora[15]. Wszystkie te wydarzenia spowodowały znaczne pogorszenie się sytuacji Rosji w wojnie. Sojusznicy zdobyli nowego koalicjanta, a car Mikołaj I zachorował i zmarł. Jego następcą został jego syn Aleksander II, który znalazł się w bardzo trudnym położeniu. Przyszło mu bowiem objąć władzę w czasie odnoszenia przez Rosjan porażek na froncie i bez możliwości zawarcia kompromisu, który pozwolił by Rosji w jakikolwiek sposób wpływać na warunki ostatecznego pokoju.

Czytaj część II

Iwona Górnicka – studentka historii na Uniwersytecie Marii Curie – Skłodowskiej w Lublinie


Bibliografia:

Bazylow Ludwik, Historia Rosji, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1985,

Chwalba Andrzej, Historia Polski 1795 – 1918, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2000,

Chwalba Andrzej, Historia Powszechna wiek XIX, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2009

Gozdawa – Gołębiowski Jan, Od wojny krymskiej do bałkańskiej, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1984

Klimecki Michał, Krym 1854 – 1855, Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 2006.

Reychman Jan, Historia Turcji, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1973, .

Tarle Eugeniusz, Wojna krymska t. II, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1953.

Wituch Tomasz, Zjednoczenie Włoch, Warszaw 1987

Zins Henryk, Historia Anglii, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2001,

Przypisy:

[1] M. Klimecki, Krym 1854- 1855, Warszawa 2006, str.22 – 28.

2Ibidem, str. 38 – 44.

3Ibidem,, str. 86 – 90.

4Ibidem, str.92- 99.

5Gozdawa – Gołębiowski , Od wojny krymskiej do bałkańskiej, Gdańsk 1984, str. 17 -18

6Ibidem, str. 36-37

7E. Tarle, Wojna krymska, t. II, Warszawa 1953, str. 93 – 118.

8J. Gozdawa – Gołębiowski, op. cit.,, str. 44 – 47.

9M .Klimecki, op .cit., 153 -154.

10Ibidem, str.170-171.

11E. Tarle, op. cit.,, str. 163 – 164.

12Ibidem, str.167 – 168.

13Ibidem, str.165 – 193.

14M. Klimecki, op. cit.,.. 195 – 200

15T. Wituch, ZjednoczenieWłoch, Warszaw 1987, str. 164 – 170. 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*