Wołyń. Wspomnienia ocalałych t.1 i 2 | Recenzja

Wołyń. Wspomnienia ocalałych t.1 i 2, Marek A. Koprowski

Publikacji na temat rzezi wołyńskiej powstaje w ostatnim czasie, z wiadomych względów, bardzo wiele. Niektóre są naprędce drukowane, bez większego wyczucia i refleksji. Jednak na pewno nie można do nich zaliczyć dwutomowej relacji świadków tych czasów pt. Wołyń. Wspomnienia ocalałych.

Marek A. Koprowski autor pracy Wołyń. Wspomnienia ocalałych tom 1 i 2 jest dziennikarzem, reporterem, od ponad dwudziestu lat zajmującym się problematyką wschodnią i losami Polaków na Wschodzie. Jako wysłannik kilku pism odbył ponad sto dwadzieścia podróży – od Brześcia po Sachalin i Kamczatkę, odwiedzając wszystkie kraje na postsowieckim obszarze. Rezultatem tych wypraw, oprócz tysięcy artykułów, jest też kilkanaście książek. Jego najnowsza praca to dwutomowa publikacja Wołyń. Wspomnienia ocalałych.

Pierwszy tom składa się z 14 relacji byłych mieszkańców Wołynia, którzy w 1943 roku stanęli w obronie swoich rodzin i sąsiadów. Musieli przeciwstawić się Ukraińcom uzbrojonym w noże, siekiery i widły. W każdej narracji prowadzi nas autor, który dopowiada i tłumaczy zawiłe kwestie, ale jest w tym bardzo delikatny, na pierwszym planie zawsze jest naoczny świadek tamtych tragicznych wydarzeń.

Te autorelacje zawierają stały, chronologiczny porządek. Mieszkańcy Wołynia opisują swoje życia na tych ziemiach do roku 1939 r, a także stosunek do mieszkańców, swoich sąsiadów – Ukraińców i Żydów. Opisują też okupację sowiecką, później niemiecką i rolę Ukraińców, jako współpracowników nowych władców. Następnie ze wspomnień poznajemy historię tworzenia się polskiej konspiracji, rzezi ludności i organizowanie 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej. Co warte uwagi te relacje nie są zatrzymane tylko na tych wydarzeniach. Każdy z autorów opowiada też o swoich losach po wojnie, w czasach PRL i krzewieniu pamięci o rzezi wołyńskiej już w demokratycznej Polsce.

W drugim tomie zawarto 12 wspomnień i w zasadzie jest to kontynuacja serii opowieści żołnierzy 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej. Relacje prowadzone są według podobnego schematu jak w części wcześniejszej. W każdym tomie znajdziemy również indeks osobowy, nazw geograficznych i organizacji wojskowych, który pomaga odnaleźć się w przywoływanych nazewnictw.

Osobiste wspomnienia są czymś, co zawsze bardziej przybliżają każdą wielką historię. Powodują, że staje się ona bliższa, a zarazem otrzymuje ludzką twarz. W tym wypadku jest podobnie. Opowieści pojedynczy osób scalają się w jedną, niepojętą dla przeciętnego człowieka traumę. Słowa uznania dla Koprowskiego, który zebrał i opracował wspomnienia świadków niosących brzemię odpowiedzialności za przypominanie potomkom o losach Polaków zamordowanych na Wołyniu. Zachęcam do pochylenia nad tymi relacjami.

Wydawnictwo Replika

Ocena: 6/6

Piotr Burak

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*