Zygmunt III Waza – Fanatyk, bo nie oddał syna

Gdyby zorganizować dzisiaj plebiscyt pt. „Jakim przydomkiem opatrzyć Zygmunta III?”, do rundy finałowej zakwalifikowałyby się chyba dwie propozycje: Zygmunt Marnotrawca Szans oraz Zygmunt Fanatyk Religijny. Oba są równie absurdalne, co popularne, jednak w tym tekście zajmę się dekompozycją tego drugiego.

Nadawanie przydomków władcom to praktyka odpowiadająca raczej średniowieczu niż czasom nowożytnym. Potrafimy jednak znaleźć od tego wyjątki, takie jak na przykład przymiotnik „Mocny”, stawiany obok imienia drugiego Augusta na polsko-litewskim tronie. Gdyby zorganizować dzisiaj plebiscyt: jakim przydomkiem opatrzyć innego władcę Rzeczypospolitej — Zygmunta III, do rundy finałowej zakwalifikowałyby się chyba dwie propozycje: Zygmunt Marnotrawca Szans oraz Zygmunt Fanatyk Religijny. Oba są równie absurdalne co popularne, jednak w tym tekście zajmę się dekompozycją tego drugiego.

Dlaczego nazywamy Zygmunta III fanatykiem?

Zarzut absurdalności to poważna sprawa. Wydaje się jednak, że trudno inaczej nazwać fikołki, jakie pojawiały się w starszej, mało powiedzieć nieprzychylnej Zygmuntowi historiografii oraz w niezwykle wpływowych, bo dostępnych i popularnych książkach Michała Bobrzyńskiego[1] i Pawła Jasienicy[2]. Do dzisiaj powtarza się je w ramach gimnastyki uprawianej przez laików wychowanych na tych klasycznych przecież pozycjach, a nieznających dokonań nowszej historiografii. Obecnie (to znaczy od lat 80. XX wieku) monarcha ten w środowisku naukowców posiada raczej swoich apologetów[3] niż radykalnych krytyków.

Fanatyzmem religijnym zwykło się tłumaczyć wszelkie działania króla związane z zagadnieniami religii, w tym brak zgody na konwersję jego syna Władysława. Po zajęciu Moskwy przez wojska hetmana Żółkiewskiego w 1610 roku młody królewicz został zaproszony do przyjęcia czapki Monomacha pod warunkiem przyjęcia prawosławia[4]. Z jakichś powodów, niektórym wydaje się, że tylko zatwardziały fanatyk religijny zabroniłby swojemu nastoletniemu dziecku na akt schizmy, który w opinii współczesnych równał się z rezygnacją ze zbawienia.

Równie absurdalne było wytłumaczenie Adama Vetulaniego postępowania Zygmunta w Prusach. Badacz zapewniał, że „będąc w wysokim stopniu nietolerancyjnym, pozostając pod silnym wpływem jezuitów, Zygmunt III nie mógł ścierpieć dotychczasowej wyłączności religii luterańskiej na obszarze Księstwa. Wprawdzie już przywilej religijny Zygmunta Augusta z r. 1569 pośrednio pozwalał na publiczne wyznawanie religii katolickiej w Księstwie, lecz dla Zygmunta III było to za mało. Stąd wśród warunków, pod którymi godził się na dopuszczenie elektorów brandenburskich do sukcesji w lenno pruskie, na czoło wysunął wyraźnie uznanie wolności wyznania religii katolickiej w Księstwie, otwarcie katolickich kościołów w Królewcu (i ich odpowiednie uposażenie), pozwolenie szlachcie katolickiej na otwieranie kościołów w swych dobrach i wykonywanie prawa patronatu, dopuszczenie katolików do piastowania wszystkich urzędów na równi z luteranami”[5]. Słowa te aż ociekają relatywizmem i trudno uwierzyć, że w ogóle są szczere.

Procesja w czasach Wazów Fot. własna

Zygmunt III ultrakatolikiem?

Prawowierność nie przeszkadzała Zygmuntowi w odwoływaniu się do swoich niekatolickich przodków. Nawet w kontaktach ze Stolicą Apostolską uzasadniał swoje prawa do moskiewskiej korony domieszką krwi Rurykowiczów w swoich żyłach — a była to przecież krew schizmatyków. Prawosławnym mieszkańcom Smoleńska przedstawiał się jako „najbliższy rodzic ruskiego hospodarstwa, wspomniawszy powinowactwo i braterstwo nasze, któreśmy mieli z pradziadów naszych z przyrodzonymi zeszłymi hospodarami moskiewskimi”[6]. Nie tylko względy polityczne grały w tych kwestiach rolę. Odwołanie się do jagiellońskich powiązań z Rurykowiczami twerskimi otwierało Zygmuntowi drogę do zamanifestowania swojego pokrewieństwa ze świętymi błachoczestewnymi, takimi jak Michał Aleksandrowicz Twerski — męczennik zamordowany na dworze chana[7]. Schizmatyckie wątki hagiograficzne okazały się dla pierwszego „polskiego Wazy” koszerne.

Michał Twerski — prawosławny męczennik krewnym Zygmunta III
Fot. Wikimedia Commons

Nie musiał jednak Zygmunt przeszukiwać dalekich korzeni swojego drzewa genealogicznego, żeby odnaleźć ślady nie prawowierności. Wystarczyło, żeby zajrzał do komnat swojej siostry Anny, która od roku 1598 stale przebywała w Rzeczypospolitej. Siostra Zygmunta, podobnie jak on sam, przez matkę — Katarzynę Jagiellonkę, została wychowana na katoliczkę. Ostatecznie jednak wybrała luteranizm, tak jak jej ojciec — Jan III Waza i pozostała przy nim aż do śmierci. Przebywając w królestwie swego brata często odwiedzała go na Wawelu. On pozwalał jej nawet na odprawianie protestanckich nabożeństw. Fakt ten pozostaje bezprecedensowy i zdecydowanie nie pasowałby do katolickiego  fanatyka religijnego. Więcej — monarcha czynił nawet starania mające umożliwić pochówek siostry w grobowcu polskich królów. Budziło to ogromne kontrowersje wśród katolickiej opinii w kraju i w Rzymie. Podobno Zygmunt słał listy do kurii rzymskiej, aby wprowadzić heretyczkę w to niemal święte miejsce[8].

Anna Wazówna — protestancka siostra Zygmunta III
Fot. Wikimedia Commons

W najbliższym otoczeniu Zygmunta była jeszcze jedna protestantka. Wykarmienie jego syna Władysława powierzono bowiem Szkotce, pani Wilhelmowej Forbes, małżonce dworskiego dostawcy win[9]. Monarcha nie miał nic przeciwko temu, żeby jego pierworodny „ssał protestantyzm wraz z mlekiem mamki”. Zignorował nawet protest i groźbę klątwy prymasa Karnkowskiego[10], którego sytuacja taka mierziła, a którego nikt fanatykiem religijnym nie nazywa.

Problemy z innowiercami

Zygmunt III, jak każdy kolejny elekcyjny władca Rzeczypospolitej, podpisał konfederację warszawską gwarantującą „pokoy pospolity” dla „dissidentes in religione”[11]. Chociaż w jego dorobku znajdziemy także dokumenty nakazujące uczestniczenie mieszkającym królewszczyzn praktyki religijne[12], na próżno szukać takich zakazujących któregoś z wyznań na terenie wielkich miast[13], czyli ośrodkach, w których najbardziej dynamicznie rozwijały się nowe nurty.

Niejednoznaczna jest postawa Zygmunta III wobec kilkukrotnie wybuchających za jego panowania zamieszek religijnych. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że wykorzystywał okazję jaką dawały, aby ograniczyć wpływy protestanckie w państwie. Miały temu służyć zakazy odbudowy zniszczonych w ich wyniku zborów[14]. Możemy jednak łatwo znaleźć inne wytłumaczenie. Monarcha świadomy napiętych relacji między denominacjami chrześcijańskimi i ogniskowego charakteru niektórych ośrodków nie chciał dopuścić do powtórzenia się tumultów. Odnowa wspólnoty ewangelickiej musiała bowiem stanowić prowokację dla społeczności pamiętającej poprzednie zamieszki. Panowanie pierwszego „polskiego Wazy” dla inicjujących je nie oznaczało także bezkarności, jak czasami próbuje się insynuować. W 1597 roku stracono w Krakowie dwie osoby za sprofanowanie zwłok protestantki Zofii Morówny[15].

Pierwszy „polski Waza” podchodził do problemu heretyków nie tylko na krajowym podwórku, ale także na arenie międzynarodowej, czego dowodem jest obraz widoczny poniżej. Dzieło to jest łączone z warsztatem samego króla, jednak najprawdopodobniej namalował je ktoś inny. Zygmunt dołożył, być może, ostatnie szlify. Była to powszechna praktyka na nowożytnych dworach monarchów, którzy mieli artystyczne aspiracje.

Obraz ten został przeznaczony na prezent dla władcy Bawarii biorącego udział w toczącej się na terenie cesarstwa wojnie 30-letniej. Podstawowym podłożem tego konfliktu była walka między wyznaniami: katolickim a ewangelickimi. Chociaż nie da się za pomocą tej osi wytłumaczyć całej wojny, to w opinii współczesnych spór ten był poważnym problemem religijnym.

Wojska widoczne w dalszym planie obrazu, to właśnie armie przelewające krew na frontach tej wojny. Na pierwszym planie widać natomiast jednego monarchę, który pokazuje drugiemu skulonego człowieka dotykającego księgi. Scenę tę interpretuje się sposób następujący — to Zygmunt III pokazuje zaangażowanemu w wojnę księciu bawarskiemu, że drogą do nawrócenia heretyków nie jest przelewanie krwi, a Pismo Święte, na które składa przysięgę półnaga istota na podłodze. Obraz ten rzuca zupełnie nowe światło na władcę, który zamiast bezpośrednio zaangażować się w konflikt po stronie katolickiej, wysyła takie oto prezenty jej przywódcom.

Zygmunt III pokojowo nawracający heretyka
Fot. własna

Dyskryminował innowierców?

Często podejmowaną kwestią jest dyskryminowanie przez Zygmunta innowierców przy rozdawaniu tytułów i ziem. Nie ulega wątpliwości, że liczba dysydenckich senatorów znacznie spadła w ciągu długiego panowania władcy. Nie możemy jednak przypisać tego tylko i wyłącznie woli monarchy. Musimy brać pod uwagę postępy kontrreformacji i fakt, że reformacja stopniowo traciła atrakcyjność dla elit politycznych. Liczba protestantów w państwie po prostu malała. Opinia legata papieskiego Malaspiny z 1598 roku, o tym, że Zygmunt konsekwentnie pomijał ich w nominacjach, pozostała pobożnym życzeniem[16].

Badania Karola Żojdzia nad stronnictwem króla w Wielkim Księstwie Litewskim doprowadziły go do stwierdzenia, że „nie ulega wątpliwości, iż Zygmunt III sprzyjał procesowi rekatolicyzacji elit, nie oznacza to jednak, że był za niego odpowiedzialny, ani że zdecydowanie odchodził w tej mierze od kursu wytyczonego przez swojego poprzednika. Co więcej również ewangelicy i prawosławni nie byli przez Wazę pomijani przy awansach. Względy wyznaniowe, jakkolwiek bardzo ważne, nie stanowiły wyłącznego czynnika branego przez władcę pod uwagę”[17].

Innowierców na dworze monarchy musiało być sporo, co sugeruje oburzenie biskupów tym faktem. Dysydenci byli obecni nawet wśród najbardziej zaufanych ludzi króla. Wymienić tutaj możemy np. kalwinistę Kaspera Denhoffa, wojewodę dorpackiego[18]. Ich reprezentacja stopniowo kurczyła się, ale jednak nie zniknęła do końca panowania Zygmunta[19].

Zygmunt III a muzułmanie

Ciekawy był stosunek Zygmunta do religii, którą w stosunku do chrześcijańska uważano za pogańską. Mowa tu o islamie. Na terenie państwa polsko-litewskiego zamieszkiwali przecież muzułmanie. Tatarzy litewscy tradycyjnie traktowali monarchę jako swojego dobrodzieja. W ich oczach był on sukcesorem Jagiellonów, którzy przyjęli ich do swojego państwa. Nie zawsze cieszyli się jednak całkowitą aprobatą chrześcijańskiej ludności lokalnej. 2 lipca 1609 roku doszło do zburzenia jednego z tatarskich meczetów. Holly Robertson Huffnagle[20] łączy to wydarzenie z nietolerancją Zygmunta, jednak zupełnie inaczej interpretuje je Piotr Borawski. Polski historyk zapewnia, że władca “cieszył się ich (Tatarów —P.P) pełnym zaufaniem i szacunkiem”[21]. Przywołuje także wypowiedź osmańskiego dziejopisa — Ibrahima Paszy Peczewiego, który przekazywał, że litewscy Tatarzy co piątek zanosili uroczyste modły za pomyślność władcy[22].

Zdjęcie 6.

Tatarski kawalerzysta w epoce Wazów
Fot. Wikimedia Commons

Brakuje w tym tekście podejścia do dwóch ważnych dla tematu zagadnień, a mianowicie wpływu jezuitów na monarchę oraz kwestii Unii Brzeskiej. Są one jednak tak złożone, że zasługują na oddzielny wpis. Wierzę, że i tyle, ile zostało przedstawione, wystarczy, aby odwieść kogoś od głosowania na opcję „Zygmunt Fanatyk Religijny” w plebiscycie na przydomek dla pierwszego „polskiego Wazy”.

Paweł Pietrowcew

Bibliografia:

  1. Augustyniak U.,„«Wolę mieć religionem frigidam niż nullam». Jerzy i Krzysztof Zbarascy wobec rekatolicyzacji i zmiany systemu rządów w Rzeczypospolitej za Zygmunta III Wazy”, Odrodzenie i Reformacja w Polsce LVIII (2014), s. 73–104.
  2. Baranowski B., Lewandowski W., Nietolerancja i zabobon w Polsce w XVII i XVIII w., Warszawa 1987.
  3. Bobrzyński M., DziejePolski w Zarysie, Warszawa 1986.
  4. Bohun T., Polacy na Kremlu, Warszawa 2013.
  5. Borawski P.,Tatarzy w dawnej Rzeczypospolitej, Warszawa 1986.
  6. Czapliński W., Władysław IV i jego czasy, Warszawa 1972.
  7. Dzięgielewski J., „Zygmunt III Waza: król spotwarzany”, Mówią Wieki (2016), nr 7, s. 8–12.
  8. Fabiani B., Na dworze Wazów, Warszawa 1988.
  9. Grala H.,„Zygmunt III – potomek «Moskiewskiej” księżniczki? (Wokół praw Wazów do carskiego tronu)”, [w:] Origines, fontes et narrationes – pośród kręgów poznania historycznego. Prace ofiarowane Profesorowi Marcelemu Antoniewiczowi w 65. rocznicę urodzin, red. M. Cetwiński, M. Janik, M. Nita, Częstochowa 2018, s. 229–243.
  10. Jasienica P., Rzeczpospolita Obojga Narodów: Srebrny wiek, t. 1, Warszawa1967.
  11. Opaliński E., „Sejmiki szlacheckie wobec kwestii tolerancji religijnej w latach1587–1648”, Odrodzenie i Reformacja w Polsce 34 (1989), s. 21–40.
  12. Pieńkowska A., Pieńkowski M. A., Czy Zygmunt III Waza zasłużył na niesławę? Dostęp: https://histmag.org/Czy-Zygmunt-III-Waza-zasluzyl-na-nieslawe-cz.-1-7680 (17.06.2020).
  13. Robertson Huffnagle B., „«Tolerancja i Tatarzy»: Muslims in the Christian Commonwealth, 16th-17th centuries”, s. 1–22. Dostęp: https://www.academia.edu/11340448/_Tolerancja_i_Tatarzy_Muslims_in_the_Christian_Commonwealth_16th-17th_centuries (16.06.2020).
  14. Saar-Kozłowska A., Infantka Szwecji i Polski Anna Wazówna 1568–1625. Legenda i rzeczywistość. Dostęp: https://www.academia.edu/39806426/A._Saar-Kozłowska_Infantka_Szwecji_i_Polski._Anna_Wazówna (17.06.2020).
  15. Szpaczyński P., Mocarstwowe dążenia Zygmunta III w latach 15871618, Kraków 2013.
  16. Szpaczyński P., „«Wazowie» czy następcy i przedstawiciele dynastii Jagiellonów? Kilka uwag w sprawie problemu ciągłości dynastycznej w Rzeczypospolitej Obojga Narodów po śmierci Zygmunta II Augusta”, In Gremium 1 (2007), s. 21–37.
  17. Tazbir J., „Nietolerancja wyznaniowa i wygnanie arian. Rozwój nietolerancji wyznaniowej do r. 1655”, [w:] Polska w okresie drugiej wojny północnej 1655–1660, t. I, Warszawa 1957, s. 249–301.
  18. Tazbir J., Państwo bez stosów. Szkice z dziejów tolerancji w Polsce XVI i XVII w., Warszawa 1967.
  19. Tazbir J., Reformacja w Polsce, Warszawa 1993.
  20. Tazbir J., Reformacja, kontrreformacja, tolerancja, Wrocław 1996.
  21. Vetulani A., „Prawny stosunek Prus Książęcych do Polski (1466–1657)”, Czasopismo prawno-historyczne 6 (1954), s. 7–41.
  22. Wisner H., Zygmunt III Waza, Warszawa 1984.
  23. Żojdź K., Stronnictwo Zygmunta III Wazy w Wielkim Księstwie Litewskim w latach 1603–1621. Rozprawa doktorska przygotowana pod kierunkiem prof. dr. hab. Mirosława Nagielskiego, Warszawa 2018.

Zdjęcia:

  1. zdjęcie 1. (główne) Fot. Wikimedia Commons
  2. zdjęcie 2. Procesja w czasach Wazów Fot. własna
  3. zdjęcie 3. Michał Twerski — prawosławny męczennik krewnym Zygmunta III Fot. Wikimedia Commons
  4. zdjęcie 4. Anna Wazówna — protestancka siostra Zygmunta III Fot. Wikimedia Commons
  5. zdjęcie 5. Zygmunt III pokojowo nawracający heretyka Fot. własna
  6. zdjęcie 6. tatarski kawalerzysta w epoce Wazów Fot. Wikimedia Commons

Przypisy:

[1] M. Bobrzyński, Dzieje Polski w Zarysie, Warszawa 1986.

[2] P. Jasienica, Rzeczpospolita Obojga Narodów: Srebrny wiek, t. 1, Warszawa 1967.

[3] Zob.: H. Wisner, Zygmunt III Waza, Warszawa 1984; P. Szpaczyński, Mocarstwowe dążenia Zygmunta III w latach 15871618, Kraków 2013; A. Pieńkowska, M. A. Pieńkowski, Czy Zygmunt III Waza zasłużył na niesławę?; J. Dzięgielewski, „Zygmunt III Waza: król spotwarzony”, Mówią Wieki (2016), nr 7, s. 8–12.

[4] T. Bohun, Polacy na Kremlu, Warszawa 2013, s. 26–30.

[5] A. Vetulani, „Prawny stosunek Prus Książęcych do Polski (1466–1657)”, Czasopismo prawno-historyczne 6 (1954), s. 35–36.

[6] Cyt. za: H. Grala, „Zygmunt III – potomek «Moskiewskiej» księżniczki? (Wokół praw Wazów do carskiego tronu)”, [w:] Origines, fontes et narrationes – pośród kręgów poznania historycznego. Prace ofiarowane Profesorowi Marcelemu Antoniewiczowi w 65. rocznicę urodzin, M. Cetwiński, M. Janik, M. Nita, Częstochowa 2018, s. 232.

[7] Ibidem, s. 239.

[8] A. Saar-Kozłowska, Infantka Szwecji i Polski Anna Wazówna 1568–1625. Legenda i rzeczywistość.

[9] B. Fabiani, Na dworze Wazów, Warszawa 1988, s. 39.

[10] W. Czapliński, Władysław IV i jego czasy, Warszawa 1972, s. 15; H. Wisner, Zygmunt III Waza, Warszawa 1984, s. 89.

[11] J. Tazbir, Reformacja w Polsce, Warszawa 1993, s. 222.

[12] J. Tazbir, Państwo bez stosów. Szkice z dziejów tolerancji w Polsce XVI i XVII w., Warszawa 1967, s. 124.

[13] Ibidem, s. 127.

[14] Ibidem, s. 133.

[15] Ibidem, s. 144.

[16] H. Wisner, op. cit., s. 101–102.

[17] K. Żojdź, Stronnictwo Zygmunta III Wazy w Wielkim Księstwie Litewskim w latach 1603–1621. Rozprawa doktorska przygotowana pod kierunkiem prof. dr. hab. Mirosława Nagielskiego, Warszawa 2018, s. 288.

[18] J. Tazbir, op. cit., s. 155–156.

[19] Ibidem, s. 209–210.

[20] H. Robertson Huffnagle, „«Tolerancja i Tatarzy»: Muslims in the Christian Commonwealth, 16th-17th centuries”, s. 1–22.

[21] P. Borawski, Tatarzy w dawnej Rzeczypospolitej, Warszawa 1986, s. 117.

[22] Ibidem, s. 117–118.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*